Dziś w Radomiu Polska U-21 podejmowała kadrę Armenii w ramach eliminacji do młodzieżowych mistrzostw Europy. Mimo pewnych trudności, "Biało-czerwoni" pokonali swoich rywali aż 4:1. Gole dla naszych reprezentantów strzelali: Marcel Reguła, dwukrotne Antonii Kozubal z rzutów karnych oraz Daniel Mikołajewski. Polska U-21 zajmuje obecnie pierwsze miejsce w grupie eliminacyjnej i jest o krok od awansu do upragnionych rozgrywek.
Jak dotąd Polska U-21 notuje niesamowite wyniki. Dziś podopieczni Jerzego Brzęczka pokonali Ormianów aż 4:1 dzięki czemu nadal nie stracili punktów w tych eliminacjach. Jeszcze bardziej może cieszyć bilans bramkowy 22:2, który jest dowodem na emocje w spotkaniach naszej młodzieżowej kadry. Jeśli tak dalej pójdzie to kto wie? Może na mistrzostwach Europy uda się powalczyć o coś więcej? Na razie jednak nasi reprezentanci muszą się skupić na pozostałych trzech meczach eliminacyjnych, bo przed nami sami najciężsi rywale.
Wyjściowa XI
Selekcjoner Jerzy Brzęczek postawił na względnie sprawdzonych zawodników i ustawienie, które stosował w poprzednich meczach kadry młodzieżowej. Mógł zaskoczyć jedynie brak Wojciecha Mońki, który był pewniakiem do wyjściowego składu. Na papierze był to przyzwoity skład wystarczający na takiego rywala jak Armenia. Jednak jak się potem okazało, dość szybko były potrzebne zmiany.
Nie zabrakło bramek
Trzeba powiedzieć szczerze — pierwsza połowa w większości miała potencjał, by uśpić nie jednego kibica. Polska U-21 była stroną dominującą, jednak większość sytuacji była biciem głową w mur. Ostatecznie chwilę przed końcem, piłkę do siatki skierował Marcel Reguła (po asyście Wiktora Nowaka) otwierając wynik tego spotkania. Wtedy już było wiadome, że druga połowa dostarczy o wiele więcej emocji.
Trochę to trwało, ale reprezentacja Polski obejmuje prowadzenie! 🇵🇱
— TVP SPORT (@sport_tvppl) March 27, 2026
🔴📲 OGLĄDAJ 👉 https://t.co/kIOt0s7xMR pic.twitter.com/XjRGcrqbwD
Tak też się stało. Trzy minuty po rozpoczęciu drugiej połowy sędzia Vitalijs Spasjonnikovs (Litwa) podyktował rzut karny dla „Biało-czerwonych”. Jedenastkę pewnie wykorzystał Antoni Kozubal kierując piłkę do siatki rywala. Jednak jak się chwilę później okazało, Ormianie także doczekali się swojego rzutu karnego. Sławomir Abramowicz podał piłkę do Kacpra Dudy, który z rywalem na plecach stracił futbolówkę i sfaulował rywala. Do piłki podszedł Davit Kahobyan, pozbawiając golkipera Jagiellonii Białystok czystego konta. Jeśli kibice myśleli, że to koniec rzutów karnych w tym spotkaniu, to się grubo mylili. Następna jedenastka została przyznana „Biało-czerwonym”. Ponownie do piłki podszedł Antoni Kozubal i ponownie pokonał bramkarza rywali. Swoją cegiełkę dorzucił także debiutujący Daniel Mikołajewski w doliczonym czasie gry. Polacy pokonali Ormianów 4:1.
Debiut ✅
— TVP SPORT (@sport_tvppl) March 27, 2026
Gol ✅
Daniel Mikołajewski 💪 pic.twitter.com/1DIPuihyaB
Kontuzja powodem szybkiej zmiany
Pierwsze zmiana po stronie „Biało-czerwonych” była wynikiem kontuzji. Już w siódmej minucie tego spotkania boisko musiał opuścić Mateusz Kowalczyk (GKS Katowice), a zastąpił go Filip Kocaba (Zagłębie Lubin). Następne zmiany na szczęście były podyktowane już tylko decyzjami personalnymi trenera. W 63 minucie za Filipa Kocabę wszedł Kacper Duda (Wisła Kraków), a w 80 minucie Jerzy Brzęczek dokonał aż trzech zmian: Wojciech Urbański (Legia Warszawa) za Kacpra Urbańskiego (Legia Warszawa), Marcel Krajewski (Widzew Łódź) za Dawida Drachala (Jagiellonia Białystok) i Daniel Mikołajewski (Parma U-20) za Marcela Regułę.
Znakomita sytuacja w tabeli
Przed tym meczem Polacy zajmowali pierwsze miejsce w grupie eliminacyjnej ex aequo z młodzieżową kadrą Włoch. Jednak warto podkreślić, że mieliśmy mecz zaległy, lepszy bilans bramkowy i korzystny wynik w meczach bezpośrednich. Zwycięstwem z Armenią U-21 umocniliśmy tylko pozycję lidera. W międzyczasie odbył się także inny mecz w naszej grupie eliminacyjnej. Szwedzi podejmowali na własnym stadionie Czarnogórę, a to spotkanie skończyło się korzystnym dla nas remisem 2:2. Dzięki takiemu rezultatowi, Polska U-21 ma zagwarantowane drugie miejsce w swojej grupie eliminacyjnej.

Kwalifikacja drużyn z 2. miejsca
Mimo, że Polska U-21 nie składa broni i dzielnie będzie bronić fotela lidera, drugie miejsce w odpowiedniej konfiguracji także może dać awans. Jednak tutaj trzeba zerknąć także na inne grupy eliminacyjne. Ze wszystkich drugich miejsc awans uzyska tylko jeden zespół — ten z najwyższą liczbą oczek. Gdyby w tym momencie eliminacje dobiegły końca, taki awans uzyskaliby Włosi — drużyna z naszej grupy eliminacyjnej. Także wniosek jest prosty — awans mamy na wyciągnięcie ręki.
***
Jerzy Brzęczek może być zadowolony po dzisiejszym spotkaniu. Najwięcej szczęścia przyniósł Marcel Reguła, który wystąpił dziś na pozycji napastnika. Dobry mecz zagrał także Jan Faberski, który ma problemy z regularną grą w klubie. W następnym meczu Polska U-21 zmierzy się na wyjeździe z Czarnogórą. Jest to trzeci zespół naszej grupy eliminacyjnej, także warto podejść do tego meczu z pokorą.