Polonia Warszawa po raz pierwszy w tym sezonie musiała przełknąć gorycz porażki. Poskromicielem drużyny Jose Marii Bakero stał się zespół Korony Kielce z Andrzejem Niedzielanem na czele. Mecz zakończył się wynikiem 1:3. Jak ten pojedynek widzieli obaj trenerzy?

– Rozpoczęliśmy ten mecz bardzo nerwowo. Z początku uśmiechnęło się do nas szczęście, bo zdobyliśmy dziwną bramkę. Myślę, że kolejne 20 minut było dobre. W 38. minucie Korona oddała pierwszy strzał na naszą bramkę. A dwie minuty później, niestety, straciliśmy gola. Można powiedzieć, że nie zagraliśmy tego, co nasze. Rywale zamykali nam wszelkie drogi w ofensywie. Tracąc drugą bramkę, zgubiliśmy rytm. Przez ostatni kwadrans staraliśmy się jeszcze iść do przodu, ale mimo kilku sytuacji, strat nie odrobiliśmy – powiedział Jose Maria Bakero.
– Zagraliśmy z początku bardzo defensywnie. Ta szybko stracona bramka wniosła trochę niepokoju w nasze szeregi. Na szczęście z czasem wykazywaliśmy się coraz większą odwagą, tworząc sporo sytuacji. Gdy Andrzej Niedzielan strzela bramki i cały zespół pracuje, to nie pozostaje mi nic innego, jak tylko pogratulować drużynie. Zawodnicy dali z siebie wszystko i dlatego właśnie ten wynik jest dla nas korzystny – zaznaczył trener Korony, Marcin Sasal.











