Kończą się powoli sezony w najsilniejszych ligach europejskich. Niedawno Celtic Łukasza Załuski został najlepszą drużyną w Szkocji, a w ubiegły weekend kolejni Polacy mogli cieszyć się z tytułu mistrza kraju. Nasi reprezentanci grali także w europejskich pucharach. Sprawdźcie, jak wyglądał ubiegły tydzień w wykonaniu polskich piłkarzy grających za granicą.
Tydzień rozpoczął się pod znakiem powrotu Łukasza Fabiańskiego na The Emirates Stadium. Polak wypadł znakomicie, a jego Swansea pokonało Arsenal 1:0. Bohaterem spotkania został właśnie bramkarz „Łabędzi”, który dostał po meczu nagrodę „Man of the match”. Dodatkowo „Fabian” został wyznaczony do jedenastki kolejki. W sobotę tak kolorowo już niestety nie było: reprezentant Polski wyciągął piłkę z siatki aż 4 razy, a przy co najmniej dwóch z nich mógł się nieco lepiej zachować. Co ciekawe, Fabiański wciąż zachował szanse na Złotą Rękawicę 2014/2015.

Poza „Fabianem” po raz 6. z rzędu w wyjściowej jedenastce Leicester znalazł się Marcin Wasilewski. Drużyna 34-latka bezbramkowo zremisowała z Sunderlandem, dzięki czemu zapewniła sobie utrzymanie w Premier League. Znacznie mniej powodów do radości mogli mieć nasi bramkarze występujący w Anglii: Wojciech Szczęsny dwukrotnie zasiadł na ławce rezerwowych (ze Swansea i z Manchesterem United), a Bartosz Białkowski pożegnał się z marzeniami o awansie do Premiership, gdyż jego Ipswich przegrało w sobotę z Norwich i to właśnie „Kanarki” zmierzą się z Middlesbrough w finale baraży na Wembley.
Ponownie słaby tydzień odnotował Bayern Monachium. Bawarczycy we wtorek co prawda wygrali z Barceloną 3:2, ale w dwumeczu to „Barca” okazała się lepsza i to ona zmierzy się w wielkim finale z Juventusem. Na pocieszenie pięknego gola zdobył Robert Lewandowski, który najpierw zakręcił Mascherano, a później strzelił obok bezradnego Ter Stegena. W weekend natomiast „Lewy” miał okazję zbliżenia się do prowadzącego w klasyfikacji strzelców Bundesligi Alexandra Meiera, ale po bezbarwnym w jego wykonaniu meczu Bayern uległ na wyjeździe broniącemu się przed spadkiem Freiburgowi. Aby zatrzymać koronę z poprzedniego sezonu, kapitan reprezentacji Polski musi odrobić trzy bramki straty do kontuzjowanego napastnika Eintrachtu.
Poza Robertem w Niemczech grało jeszcze paru Polaków: pełne spotkanie w przegranym 2:0 meczu z Bayerem Leverkusen rozegrał Eugen Polański. W drugiej połowie na ostatni kwadrans na murawie pojawił się także Sebastian Boenisch. Był to jego pierwszy występ w Bundeslidze od 14 lutego. Mniej więcej tyle samo co Boenisch na boisku przebywał . Stopniowo wracający po kontuzji prawy obrońca Borussii Dortmund w drugiej kolejce z rzędu wszedł z ławki, tym razem w przegranym spotkaniu z Wolfsburgiem. 75 minut w barwach w koszulce Koeln biegał natomiast , który niedawno podpisał obowiązujący od przyszłego sezonu kontrakt z Eintrachtem Brunszwik. Jego kolega z zespołu, , nie podniósł się z ławki rezerwowych. , i wciąż leczą kontuzje.













