Nim na dobre rozpoczęły się przygotowania do nowego sezonu w Premiership, londyńska Chelsea doznała poważnego osłabienia. Michael Essien na skutek kontuzji nie wybiegnie na boisko mniej więcej przez sześć miesięcy.
Michael Essien jest jedną z kluczowych postaci na Stamford Bridge. W czasie, gdy trenerem Chelsea był Jose Mourinho, Ghańczyka określano mianem „nietykalnego” i sądzono, że „The Special One” od niego zaczyna wymienianie wyjściowej jedenastki. Jednak z biegiem lat forma byłego zawodnika Olympique Lyon spadała na skutek coraz częstszych kontuzji. Ostatni sezon również nie należał do najlepszych i zapewne wielu kibiców „The Blues” spodziewało się od niego lepszych występów.

Formę ghańskiego pomocnika miał przywrócić Andre Villas-Boas, jednak nim Chelsea rozpoczęła na dobre przygotowania do nowego sezonu, na jednym z treningów Essien doznał poważnej kontuzji, która wyklucza go z gry mniej więcej na pół roku.
Po tym, jak Michael Essien doznał kontuzji prawego kolana podczas treningu w zeszłym tygodniu, miał w poniedziałek operację, która naprawiła jego uszkodzone wiązadła krzyżowe i łękotkę. Operacja zakończyła się sukcesem, jednak Michael będzie w pełni sił mniej więcej za sześć miesięcy – czytamy w oświadczeniu klubu, które pojawiło się na oficjalnej stronie internetowej londyńskiej Chelsea.
Z kontuzjowanym zawodnikiem solidaryzują się cały zespół oraz nowy menadżer zespołu, Andre Villas-Boas.
– Wszyscy życzymy Michaelowi szybkiego powrotu do zdrowia. Jego koledzy z drużyny oraz cały sztab szkoleniowy będą starać się pomóc, by jak najszybciej mógł pojawić się na boisku – powiedział portugalski trener „The Blues”.
Z związku z tak długotrwałą kontuzją jednego z kluczowych zawodników Chelsea, klub zapewne będzie chciał kupić kogoś, kto mógłby zapełnić lukę po reprezentancie Ghany. W orbicie zainteresowań zespołu z zachodniego Londynu są Luka Modrić oraz Joao Moutinho.











