W sobotę i niedzielę po dwutygodniowej przerwie spowodowanej eliminacjami do mistrzostw świata piłkarze w Rosji wybiegną już po raz dwudziesty pierwszy. Najbliższa seria pełna będzie spotkań faworytów z drużynami niewalczącymi o najwyższe cele. Zostanie rozegrany także jeden arcyciekawy mecz, który może przesądzić o tytule mistrza najlepszego zespołu Premier Ligi.
Do być może najważniejszego starcia sezonu dojdzie na Stadionie Centralnym w Kazaniu, a zmierzą się w nim liderujący Rubin oraz drugie w tabeli Dynamo. Jeśli wygrają gospodarze, zwiększą swoją przewagę nad „Biało-niebieskimi” do aż dziewięciu punktów, umocnią się na pierwszym miejscu i będą naprawdę bardzo blisko wywalczenia historycznego mistrzostwa kraju. Podopieczni Andrieja Kobieliewa staną przed bardzo trudnym zadaniem. Jeśli chcą wygrać, muszą pokonać nie tylko rywali, ale również nękający ich od jakiegoś czasu kryzys. Zwyciężyli w niezbyt imponującym stylu Spartaka Nalczik i Amkara oraz pechowo zremisowali na Łużnikach oraz z FK Moskwa, podczas gdy prowadzący triumfowali w czterech kolejnych potyczkach, odprawiając aktualnych czempionów z Sankt Petersburga z bagażem aż czterech goli. Za Dynamem nie przemawiają również liczby. Z ostatnich dziewięciu meczach z zespołem Kurbana Bierdyjewa udało im się zdobyć komplet punktów zaledwie dwa razy. To Rubin wygrał ostatnie trzy konfrontacje z graczami Dynama, a ci nie potrafią pokonać golkiperów z Kazania od 216 minut. Moskwianom nie pomaga też to, że ich dotychczasowy lider – Portugalczyk Danny – jest już piłkarzem Zenitu. Jedno jest pewne – jeśli lider w sobotę pokona wicelidera i nie zachłyśnie się tym sukcesem, niemal na pewno zostanie trzecim w historii mistrzem Rosji niepochodzącym ze stolicy kraju.
Na remis w meczu na szczycie ogromnie liczy Spartak. Ekipa pełniącego obowiązki głównego trenera Igora Liediachowa na stadionie imienia Eduarda Strielcowa zmierzy się z teamem Olega Błochina. W przypadku swojego zwycięstwa nad „Obywatelami” oraz remisu w meczu na szczycie zbliżą się do Dynama o jeden punkt i tym samym wzrosną ich szanse na występy w eliminacjach przyszłorocznej Ligi Mistrzów. Jednak ich także czeka niełatwe zadanie, gdyż z FK na wyjeździe ostatni raz wygrali w 2004 roku, zapewniając sobie trzy punkty dopiero w doliczonym czasie gry. Ponadto w ostatnim czasie forma sobotnich gospodarzy nieco zwyżkuje. Może nie grają rewelacyjnej piłki, ale w lidze radzą sobie coraz lepiej. Jeśli „Miaso” myślą o najbardziej prestiżowych rozgrywkach w Europie oraz o zachowaniu szans na pierwsze od siedmiu lat mistrzostwo Rosji nie mogą zlekceważyć lokalnego rywala, który w ostatniej części sezonu może jeszcze sporo namieszać.
W pozostałych starciach zmierzą się: Saturn z Tomem, Terek z Zenitem, Szinnik z Amkarem, Krylja Sowietow z Chimkami, Spartak Nalczik z Lokomotiwem i CSKA z Łucz-Energiją.










