Druga runda Pucharu Niemiec zapowiada się niezwykle emocjonująco i ciekawie. Już w środę zmierzy się mistrz z wicemistrzem Niemiec, a więc odbędzie się spotkanie, które mogłoby być rozgrywane w maju na Stadionie Olimpijskim w Berlinie. Aż trudno uwierzyć, że jedna z tych drużyn będzie musiała odpaść już na początku rozgrywek.
Według ekspertów faworytem tego starcia będzie Bayern Monachium, który często na początku fazy play-off trafia na mocne drużyny i wychodzi z tych starć zwycięsko. Możemy wspomnieć chociażby z poprzedniego sezonu VfL Wolfsburg, które zostało rozgromione 5:1. Natomiast RB Lipsk w poprzedniej kampanii potknęło się już w pierwszej rundzie DFB-Pokal z Dynamem Drezno, odpadając po rzutach karnych.
Czy Lipsk wyzeruje statystykę meczów z Bayernem?
Wicemistrzowie Niemiec nie zasmakowali jeszcze zwycięstwa nad Bayernem Monachium. Ich statystyka z zespołem z Bawarii to dwa mecze i dwie porażki. Ten bilans może zostać wyzerowany w tym tygodniu, ponieważ ekipa Ralpha Ragnicka zmierzy się z Bayernem dwukrotnie. Pierwszy mecz odbędzie się w środę, a rewanż nastąpi na Allianz Arenie w sobotę w ramach rozgrywek Bundesligi.
Osłabienie Bayernu
„Byki” mają ułatwioną sytuację, ponieważ w ekipie Juppa Heynckesa zabraknie takich gwiazd jak Manuel Neuer, Thomas Mueller, James Rodriguez czy Franck Ribery. Uargumentować to można statystykami Muellera, który w 2017 roku zaliczył najwięcej asyst w całej drużynie (11), a na drugim stopniu podium uplasował się również jutrzejszy nieobecny, Ribery (10).
Co zaskakujące, podium zamknął… Arjen Robben, który znany jest przecież ze swojej „samolubności”. Jego głównym celem, co nie trzeba nikomu szerzej opisywać, jest strzelenie bramki, plan B to stracić piłkę, a dopiero na dalszych pozycjach jest możliwość podania do kolegi, o ile wystarczy mu liter w alfabecie. Natomiast w drużynie gospodarzy zabraknie niezwykle utalentowanego Brumy, który podczas Euro U-21 w Polsce popisywał się fenomenalnymi bramkami.
Rozdrażniona „Gwiazda Południa”
Bayern jest sfrustrowany utratą trofeum Pucharu Niemiec z poprzedniego sezonu – przegrał wtedy w półfinale z Borussią Dortmund, która będzie w tym sezonie walczyć o obronę tytułu. Mało kto wtedy stawiałby na zwycięstwo BVB na Allianz Arenie, w dodatku biorąc pod uwagę fakt, że „Duma Westfalii” 18 dni wcześniej na tym samym stadionie przegrała z Bayernem 4:1.
Thomas Tuchel jednak odmienił styl gry swojej drużyny nie do poznania i dortmundczycy wygrali ten półfinał 3:2, a z obrońcami Bayernu robił, co chciał, Ousmane Dembele. Eksperci twierdzą, że klub z Red Bull Areny ponownie może odpuścić występy w krajowym pucharze, żeby skupić swoje myśli na Bundeslidze i Lidze Mistrzów, mimo że piłkarze i trener zapowiadają walkę do ostatniej minuty.
„Debiut” Heynckesa
Jutrzejsze spotkanie z RB Lipsk będzie pierwszym meczem, w którym 72-latek zmierzy się z tym zespołem. Ostatnim meczem Juppa, w którym wystąpił jako trener Bayernu (jeszcze przed powrotem do klubu), to finał Pucharu Niemiec, który wygrał 3:2 z VfB Stuttgart.









