Po dwóch dniach przerwy wraca Serie A. W niedzielę dojdzie do kilku ciekawych spotkań, które jednak znajdą się w cieniu absolutnego hitu, który rozegra się między Napoli a Juventusem. Obie drużyny mają coś do udowodnienia, gdyż w czwartek poniosły upokarzające porażki.

19. kolejka Serie A będzie w całości rozegrana w niedzielę. Zainauguruje ją spotkanie Sampdorii z Romą. „Blucerchiati” bez Cassano, ale z Machedą, który prawdopodobnie dostanie szansę debiutu. Ponadto podopieczni Domenico Di Carlo będą chcieli zmazać plamę po czwartkowym blamażu. Roma znajduje się w świetnej formie. W ostatnim meczu po dobrej grze odprawiła z kwitkiem Catanię. Dzięki temu rzymianie znajdują się na miejscu pozwalającym na występ w kwalifikacjach Ligi Mistrzów. Do swoich największych rywali, Lazio, tracą już tylko dwa punkty. Jednakże zwycięstwo w Genui będzie bardzo trudnym zadaniem.
Po południu równolegle rozegra się osiem spotkań. Ciekawie zapowiada się pojedynek lidera z Udinese. „Zebrette” nie daje się większych szans, biorąc pod uwagę świetną formę Milanu. Do drużyny dobrze przystosował się Antonio Cassano, który w meczu z Cagliari odnotował asystę. W niedzielę chciałby zdobyć premierową bramkę. Wicelider zmierzy się z Lecce. Dla Lazio powinna to być łatwa przeprawa. Tym bardziej że Lecce ostatnio poległo z najsłabszym w lidze, Bari. „Nowy” Inter poleci na Sycylię, by zagrać z Catanią. Zwycięstwo „Nerazzurri” z pewnością spowoduje, że kibice nabiorą większego zaufania do Leonardo. Na niedzielny występ mają szanse obaj Polacy. Artur Boruc nie powinien mieć zbyt wiele pracy w meczu z Brescią, która ma jedną z najgorszych linii ofensywnych w Serie A. Bari z Kamilem Glikiem w składzie powalczy o trzy punkty z Bologną. Taki scenariusz wydaje się prawdopodobny, gdyż nadzieje w drużynie zostały rozbudzone po zwycięstwie nad Lecce. Największa rewelacja początku roku, Parma, zmierzy się z Cagliari. Jeśli podopieczni Pasquale Marino zaprezentują się tak dobrze, jak w meczu z Juventusem, to zwycięstwo mają jak w banku.

Wieczorem dojdzie do prawdziwego hitu. Napoli zagra z Juventusem. Jedni i drudzy będą chcieli zrehabilitować się za czwartkowe porażki. „Stara Dama” ma problem z kontuzjami. Ostatnio groźnego urazu doznał Quagliarella i nieco mniejszego Storari. Między słupkami stanie Alex Manninger. Na grę w ataku liczy nowo pozyskany Luca Toni. Neapolitańczycy nie zawsze korzystali z atutu swojego boiska. Porażkę z Milanem można jakoś usprawiedliwić, ale przegraną z Chievo oraz remis z Bari – już nie. Jednak w tym meczu i tak faworytami będą gospodarze. Biorąc pod uwagę fakt, że Napoli jest mistrzem końcówek, zapowiada się znakomite spotkanie.











