Bardzo ciekawie zapowiadające się spotkanie Ruchu Chorzów z Pogonią Szczecin będzie drugim niedzielny meczem 27. serii T-Mobile Ekstraklasy. Początek starcia o 15.30.
Gospodarze już dawno nie zaznali smaku porażki. Ostatnim pogromcą „Portowców” była ekipa Wisły Kraków, a miało to miejsce w ostatniej serii spotkań przed przerwą w rozgrywkach, dokładnie szesnastego grudnia. Od tej pory podopieczni Dariusza Wdowczyka zanotowali dwa zwycięstwa i trzy remisy. Pogoń gra ładną piłkę, z pomysłem, ale czasami do zgarnięcia pełnej puli po prostu brakuje skuteczności. Dla Dariusza Wdowczyka ten mecz będzie specjalny, ponieważ dokładnie w czwartek minął rok od podpisania przez byłego szkoleniowca m.in. Legii Warszawa kontraktu z klubem z Pomorza. O tym, jak ważny jest to mecz i o tym, że piłkarze chcą sprawić prezent swojemu szkoleniowcowi na rocznicęm, opowiada bramkarz „Portowców” Radosław Janukiewicz:
– Spełniliśmy pierwszy cel z poprzedniego sezonu, czyli utrzymanie. Teraz jesteśmy blisko kolejnego, a więc pierwszej „ósemki”. Można powiedzieć, że wszystko układa się bardzo dobrze. Będziemy chcieli zwyciężyć przede wszystkim dlatego, że wiemy jak ważny mecz przed nami. Może się po nim dużo wyjaśnić. Jeżeli uda nam się wygrać, a dzięki temu trener dostanie od nas jakiś prezent, to radość będzie podwójna – powiedział golkiper drużyny Wdowczyka.
Goście po fantastycznej serii sześciu zwycięstw z rzędu w ostatniej kolejce ulegli sensacyjnie przy Cichej drużynie Piasta Gliwice. To musiał być zimny prysznic dla coraz śmielej mówiących o europejskich pucharach kibiców i piłkarzy Ruchu. Teraz czas najwyższy na rehabilitację i wyjazdowe punkty z Pogonią w Szczecinie. Bardzo ważna będzie postawa najlepszego strzelca drużyny Jana Kociana w tym sezonie, a więc Grzegorza Kuświka, którego trafienia dają nie tylko punkty, lecz i komfort psychiczny dla jego kolegów. Piłkarze „Niebieskich” podobnie jak szczecinianie, będą chcieli zagrać dla trenera, bo Słowak w tym tygodniu obchodził swoje 56 urodziny. Mimo ostatniej wpadki z Piastem, Kocian cały czas jest przekonany o sile swojej drużyny:
– Już na konferencji prasowej po meczu z Piastem powiedziałem, że ta porażka nie rzuci nas na kolana. Nie boimy się kolejnych przeciwników. Wyjdziemy na boisko już z głową wolną od myśli o kontynuowaniu różnych serii. Pogoń walczy jeszcze o mistrzowską ósemkę, a kilku punktów jej brakuje, więc zrobi wszystko, by z nami wygrać – powiedział solenizant.
Jak wygląda sytuacja kadrowa w obu klubach? „Niebiescy” do Szczecina przyjadą bez Mateusza Kwiatkowskiego. Niepewni występu są też Maciej Sadlok i Artur Gieraga. W Pogoni na pewno nie zagra Mateusz Lewandowski. Pod znakiem zapytania stoi występ Akahoshiego, który w spotkaniu z Górnikiem doznał kontuzji. Wiele wskazuje na to, że Patryk Małecki i Hernani będą do dyspozycji Dariusza Wdowczyka.
Sędzią niedzielnego mecz będzie pan Paweł Pskit, który w obecnym sezonie poprowadził, jak dotąd, tylko jedno spotkanie z udziałem Niebieskich. Chorzowianie ulegli wówczas 0:2 Legii Warszawa. Mecze Pogoni poradził trzykrotnie. Portowcy dwa razy wygrali (2:1 z Lechem Poznań i 1:0 z Cracovią) oraz ponieśli porażkę 0:3 z Legią Warszawa.










