3. liga – ostatni bastion przed poważniejszym graniem w piłkę. Od 2. ligi zaczynają się rywale z bardziej rozpoznawalnymi nazwami i zawodnikami, a stamtąd już krok na zaplecze ekstraklasy. Tym bardziej teraz, gdy na koniec w walce o awans zostaje aż sześć zespołów. Jednak 3. liga nie jest aż tak prosta do wygrania. Wielkie firmy, które wracały na należne miejsce, jak ŁKS Łódź czy Widzew, zatrzymywały się na kilka sezonów na tym szczeblu. Tak samo jak Polonia Warszawa. „Czarne Koszule” w tym roku miały być faworytem rozgrywek. Ale jednak pojawił się czarny koń.
W gronie drużyn, które mogły pokrzyżować plany warszawiaków, były wymieniane te, które w zeszłych sezonach oscylowały w okolicach górnej części tabeli. Świt Nowy Dwór Mazowiecki, Sokół Aleksandrów, Lechia Tomaszów Mazowiecki – te ekipy miały próbować wyprzedzić w tabeli klub z ul. Konwiktorskiej. Jedynie Świt nie zawodzi i na dzień dzisiejszy wyprzedza Polonię w ligowej tabeli. Jednak znajduje się na drugim miejscu, Polonia jest trzecia. Kto w takim razie jest liderem? Niespodziewanie Pogoń Grodzisk Mazowiecki – klub z małej miejscowości w województwie mazowieckim, zamieszkałej przez nieco ponad 30 tysięcy mieszkańców. To spora niespodzianka.
Historyczny wynik
Pogoń Grodzisk Mazowiecki to klub bez wielkich tradycji. Fakt, że za dwa lata będzie obchodził stulecie, ale kibicom mniej rozeznanym w niższych ligach nazwa klubu nic nie mówi. W tym tysiącleciu klub grał tylko w 3., 4. lub nawet 5. lidze. Oczywiście na przestrzeni ostatnich lat nazewnictwo lig przez różne reformy zmieniało się. Jednak nigdy, przez ostatnie 20 lat, Pogoń nie grała wyżej niż na 4. szczeblu rozgrywkowym. Jej najlepszy wynik z tego okresu to 10. miejsce w 3. lidze łódzko-mazowieckiej z sezonu 2012/2013. Często jednak klub spadał do niższej ligi, aby po sezonie lub dwóch wrócić.
W tym roku może nastąpić historyczny moment. Takim na pewno byłby awans do 2. ligi. Oczywiście będzie o to bardzo trudno, ponieważ premiowane jest tylko miejsce pierwsze. Na tę chwilę drużyna z Grodziska Mazowieckiego jest sensacyjnym liderem. O cztery punkty wyprzedza Świt, a o sześć „oczek” Polonię, która ma jeden mecz rozegrany mniej. Trudno ocenić wartość Pogoni na tle dwóch pozostałych ekip z czołówki, ponieważ akurat z tym drużynami liderzy się jeszcze nie mierzyli. Ze względu na koronawirusa trzy ostatnie jesienne kolejki odbędą się w marcu. I wtedy to najpierw z Polonią, a później ze Świtem zmierzy się grodziska Pogoń. W przypadku zdobycia sześciu punktów już każdy będzie traktował lidera na poważnie, a nie jako chwilową sensację.
Były kadrowicz między słupkami
Gwiazdą i najbardziej rozpoznawalnym zawodnikiem drużyny jest niewątpliwie jej golkiper – Sebastian Przyrowski. Ośmiokrotny reprezentant Polski jest jedynym piłkarzem w drużynie, którego niedzielny kibic ekstraklasy poznałby w kadrze Pogoni. Co ciekawe, Przyrowski najbardziej znany jest z występów w Groclinie Grodzisk Wielkopolski i… Polonii Warszawa. Teraz jako 38-letni bramkarz chce przed przejściem na piłkarską emeryturę pomóc drużynie z małej miejscowości osiągnąć historyczny wynik.









