W najciekawszym wtorkowym spotkaniu Premier Ligi Spartak Nalczik zremisował na własnym stadionie z Lokomotiwem Moskwa 1:1 (1:1). Tym samym gospodarze spadli na czwartą pozycję w ligowej tabeli.
Obchodzący dziś 63. urodziny trener stołecznego zespołu, Jurij Siomin, nie mógł skorzystać w meczu ze Spartakiem z usług swojego podstawowego zawodnika, Petera Odemwingie. Nigeryjski napastnik nabawił się lekkiego urazu, w związku z czym został zastąpiony przez Dmitrija Tarasowa. Oprócz niego dzisiejszy jubilat wystawił w linii ataku Dmitrija Syczowa i Maicona. Z kolei w ekipie gospodarzy zabrakło miejsca dla Dawida Siradze.
Od pierwszych minut zawodnicy Spartaka rzucili się do ataku na bramkę Guilherme. Trzykrotnie uderzał Władimir Kisienkow, ale brazylijski golkiper nie dał się zaskoczyć. Lokomotiw nie potrafił odpowiedzieć na ataki podopiecznych Jurija Krasnożana i to zemściło się w 20. minucie meczu. Po dośrodkowaniu Aleksandra Szczanicyna źle we własnym polu karnym spisał się Małchaz Asatiani, który odpuścił krycie Leandro, a obrońca gospodarzy skierował piłkę do siatki.
Dopiero siedem minut później pierwszy groźny atak przeprowadzili zawodnicy „Loko”, ale uderzenie Asatianiego było niecelne. Gruzin z całych sił starał się zrehabilitować za sytuację z 20. minuty i po części udało mu się zrehabilitować 180 sekund przed końcem pierwszej połowy. Obrońca gości zagrał do Dmitrija Syczowa, reprezentant Rosji wycofał futbolówkę do ustawionego na linii pola karnego Tomislava Dujmovicia, a ten mocnym uderzeniem z pierwszej piłki pokonał Otto Fredriksona.
Jurij Siomin postanowił dokonać jednej roszady w przerwie spotkania. W miejsce bezbarwnego Maicona na murawie pojawił się Ałan Gatagow. Już trzy minuty później rezerwowy Lokomotiwu stanął przed szansą na zdobycie gola, ale zamiast strzelać, postanowił podawać do Alijewa. Ukrainiec słynie z potężnego uderzenia, co potrafił zaprezentować w 68. minucie. Były gracz Dynama Kijów zmusił Fredriksona do ogromnego wysiłku, a odbitej futbolówki nie zdołał przejąć Denis Głuszakow. Na tym wydarzeniu praktycznie skończyły się emocje na stadionie w Nalcziku. Przed końcem spotkania swoją szansę miał jeszcze rezerwowy Marat Bikmajew, ale Guilherme spisał się bez zarzutu.
Spartak zremisował z Lokomotiwem 1:1, a taki rezultat nie zadowala żadnej ze stron. Gospodarze spadli na czwarte miejsce w tabeli, natomiast goście wciąż okupują dziewiątą lokatę.
Wyniki pozostałych spotkań: Saturn – Tom 1:2, Anży – Dynamo 1:1.










