Spotkanie otwierające kolejną rundę Serie A nie przyniosło zbyt wielu niespodzianek. Catania Calcio bezbramkowo zremisowała z beniaminkiem, Hellasem Werona.
Na rozpoczęcie 16. kolejki włoskiej ekstraklasy przenieśliśmy się do Katanii. Mecz nie zapowiadał się zbyt emocjonująco, gdyż naprzeciw siebie stanęły, zajmująca ostatnie miejsce w tabeli Catania Calcio oraz beniaminek Serie A, Hellas Werona, który niezbyt dobrze radzi sobie poza domem.

Pierwsza połowa zgodnie z zapowiedziami nie przyniosła zbyt wielu emocji. Piłkarze wydawali się jakby ospali i grali bez polotu. Żadnej z drużyn nie udało się stworzyć realnego zagrożenia pod bramką przeciwnika. Przez pierwsze 45 minut zarysowała się delikatna przewaga gospodarzy, choć nie wpłynęło to w żaden sposób na wynik spotkania. Najgroźniejsze sytuacje miały miejsce w ostatnich minutach pierwszej części spotkania. Oba zespoły przeprowadziły imponujące akcje, ale i tak do szatni zeszły bez strzelenia bramki.
Po przerwie dało się zauważyć większe poruszenie na boisko. Gra nabrała zdecydowanie szybszego tempa, chociaż o zdobycie gola znowu było trudno. Piłkarze grali już bardziej agresywnie. Arbiter spotkania był zmuszony pokazać dwa żółte kartoniki. W 54. minucie ukarany został Isco, a 72. minucie Toni. Mimo tego nie zobaczyliśmy ani jednej ekscytującej sytuacji i mecz zakończył się bezbramkowym remisem.











