We wtorek rozgrywana była 10. kolejka eliminacji MŚ w 2014 w Brazylii. Spotkania przyniosły sporo goli i emocji. Jak zaprezentowały się zespoły w grupach E, F, G, I?
Grupa E
Pojedynek Norwegii ze Szwajcarią był meczem na szczycie grupy. Szwajcaria prowadziła przed tym starciem w grupie, mając cztery punkty przewagi nad gospodarzami spotkania. Norwegowie musieli wygrać, jeśli chcieli jeszcze myśleć o pierwszym miejscu w grupie. W 12. minucie to „Helweci” wyszli na prowadzenie. Ładnym strzałem głową popisał się Fabian Schaer. Ten sam zawodnik pozbawił złudzeń Norwegów i ustalił w 51. minucie wynik spotkania. Szwajcaria jest już prawie pewna udziału w przyszłorocznym mundialu.

Na Cypr pojechała reprezentacja Słowenii. Dla jednych i drugich te eliminacje zdecydowanie nie należą do udanych, jednak faworytami byli goście. Słoweńcy już w 12. minucie otworzyli wynik spotkania za sprawą Novakovicia. Dziesięć minut przed końcem podwyższył Ilicić i mecz zakończył się wynikiem 2:0.
W ostatnim pojedynku grupy Islandia zmierzyła się z Albanią. Niespodziewanie to goście wyszli na prowadzenie w 9. minucie. Na strzał zza pola karnego zdecydował się Rama i otworzył wynik spotkania. Już pięć minut później było 1:1. Bjarnasson wykorzystał błąd obrońców z Albanii i z najmniejszej odległości umieścił piłkę w siatce. W 47. minucie trzy punkty Islandczykom zapewnił Sigthorsson pięknym strzałem piętką.
W grupie E prowadzi Szwajcaria, która ma pięć punktów przewagi nad Islandią i sześć nad Słowenią.
Grupa F
Rosja pokonała u siebie Izrael 3:1. Pierwszą bramkę oglądaliśmy dopiero w drugiej połowie. Cztery minuty po wznowieniu gry w polu karnym gości Bieriezucki wykorzystał podanie z prawej strony boiska. Trzy minuty później wynik spotkania podwyższył Kokorin kapitalnym uderzeniem z pierwszej piłki z linii pola karnego. W 74. minucie gospodarze mieli rzut karny. Strzał Kierżakowa obronił bramkarz, jednak przy dobitce Głuszakowa nie miał już nic do powiedzenia. Honorową bramkę dla Izraela w doliczonym czasie gry strzelił Zahavi.
W innym spotkaniu Luksemburg pokonał u siebie Irlandię Północną 3:2 po bardzo ciekawym meczu. W 14. minucie na prowadzenie wyszli goście za sprawą Patersona. Wyrównał w doliczonym czasie gry pierwszej połowy Joachim. Bensi dał powód do radości Luksemburczykom, strzelając bramkę w 78. minucie spotkania. Cztery minuty później wyrównał jednak McAuley. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry bramkę strzelił Janisch i zapewnił gospodarzom zwycięstwo.










