Arsene Wenger, menedżer Arsenalu Londyn, pracuje podczas Euro 2012 dla francuskiej telewizji, dzięki czemu komentował środowe spotkanie Holandia – Niemcy. Lukas Podolski nie odczuwa jednak z tego powodu dodatkowej presji, ponieważ zna swoją wartość.
Podolski ujawnił, że nie sądzi, aby musiał zaimponować czymś specjalnym przyszłemu trenerowi. Ofensywny zawodnik chce tylko pokazać fanom nowego klubu, na co go stać. Reprezentant Niemiec pod koniec kwietnia potwierdził, że opuści Kolonię i przeniesie się do Londynu, gdzie będzie grał w Arsenalu.

27-letni piłkarz jest zdeterminowany, aby udowodnić kibicom, że transfer do „Kanonierów” to nie przypadek. Fakt, iż środowy mecz z Holandią komentował Arsene Wenger, nie był dodatkowym ciężarem na jego barkach.
– Nie uważam, żebym musiał udowodnić cokolwiek Wengerowi. Widział moje występy wiele razy, więc wie, co potrafię. Myślę, że mój transfer do Arsenalu to nie przypadek. Oczywiście, jestem bardzo zadowolony, że podpisałem kontrakt z tym klubem.
– Tak naprawdę cieszy mnie to, że kibice Arsenalu mogą mnie oglądać w takim turnieju, w którym rywalizujemy na najwyższym poziomie. Wkrótce podobny poziom pokażę w Londynie.
Podolski z nowymi kolegami spotka się po Euro 2012. Ujawnił jednak, że jest w kontakcie z Wojciechem Szczęsnym.
– Wymieniliśmy kilka SMS-ów podczas Euro, życząc sobie powodzenia. Jesteśmy w bardzo dobrych relacjach.











