Drużyna FC Köln nadzwyczaj dobrze radzi sobie w Bundeslidze pod nieobecność jej czołowego napastnika, Lukasa Podolskiego. Urodzony w Gliwicach zawodnik boryka się bowiem z kontuzją grzbietu, lecz jak sam zapowiada, najdalej w przyszłym tygodniu będzie gotowy do gry.
Reprezentant Niemiec we wtorkowym wywiadzie dla „Online-Redaktion” stwierdził, że nie spodziewa się jeszcze udziału w sobotniej konfrontacji przed własną publicznością z HSV, lecz jak przyznał, w następnym tygodniu powinien już być gotowy do gry.
– Jeśli będę gotowy już za dzień, może dwa, to naturalnie byłoby pięknie. Kiedy jednak mam przeczucie, że nie jestem przygotowany na sto procent, wolę odpuścić najbliższy mecz i w pełni sił zagrać w kolejnym – tłumaczy Lukas Podolski.
Jak nie teraz, to za tydzień niedoszły reprezentant Polski ma zamiar wrócić na boiska Bundesligi. Na razie jednak zawodnicy z Kolonii pokazują, iż bez Podolskiego również można wygrywać mecze, nawet te bardzo trudne. Warto wspomnieć o triumfie 3:2 na Volkswagen Arena czy we Frankfurcie z Eintrachtem, gdzie padł rezultat 2:1 dla przyjezdnych.








