Właśnie zakończył się ostatni mecz 9. kolejki Bundesligi. 1. FC Koeln pokonało 2:0 zespół Hannoveru 96, a obydwa gole zdobył Lukas Podolski. Cały mecz w barwach gospodarzy zaliczył Sławomir Peszko.
Mecz rozpoczął się dosyć niemrawie. W 7. minucie szansę na strzelenia gola miał Lukas Podolski, ale uderzył obok bramki. Po niecałym kwadransie mocnym uderzeniem zza pola karnego Rona-Roberta Zielera zaskoczyć chciał Christian Eichner, ale minimalnie chybił. Minutę później w dobrej sytuacji znalazł się Karim Haggui, jednak nie zdołał pokonać Michaela Rensinga. W 24. minucie wynik spotkania otworzył Lukas Podolski. Niemiecki snajper ładnym uderzeniem umieścił piłkę w bramce Zielera. Po pół godzinie gry dwukrotnie gola zdobyć mógł Didier Ya Konan, jednak za pierwszym razem dobrze zachował się Rensing, a za drugim reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej posłał piłkę w trybuny. Zespół Hannoveru wyraźnie przejął inicjatywę, nie pozwalając gospodarzom na swobodne rozgrywanie futbolówki. Dobry mecz rozgrywał jednak Rensing, który kilkukrotnie ratował swoją drużynę przed stratą bramki. Dwukrotnie głową próbować pokonał go Christian Schulz, ale niemiecki golkiper nie dał się zaskoczyć. Niedługo, po drugim strzale byłego defensora Werderu, sędzia zakończył pierwszą, trochę bezbarwną połowę spotkania.

Już na początku drugiej części spotkania dwukrotnie błysnął Sergio Pinto. Skrzydłowy Hannoveru oddał dwa bardzo silne strzały z dystansu, jednak ani razu nie potrafił umieścić piłki w siatce. Godne uwagi było zwłaszcza drugie uderzenie, które minęło słupek bramki zaledwie o centymetry. W 54. minucie prowadzenie Koeln podwyższyć mógł Sławomir Peszko, jednak kadrowicz Franciszka Smudy uderzył za mocno i piłka powędrowała w trybuny. W 63. minucie zagotowało się pod bramką Hannoveru. Do wrzutki doszedł Adil Chihi i mocno uderzył piłkę głową, jednak ta trafiła w poprzeczkę. Powinno być 2:0. Na 20. minut przed końcem meczu znowu szansę na gola miał Peszko, jednak i tym razem nie popisał się. Mocno uderzona przez niego piłka poleciała w trybuny, a golkiper gości nie musiał się nawet ruszać z miejsca.
W 79. minucie przypomnieli o sobie zawodnicy gości. Moritz Stoppelkamp oddał mocny strzał z dystansu, ale będący w dobrej formie Rensing zdołał sparować uderzenie. Na cztery minuty przed końcem spotkania drugi raz na listę strzelców wpisał się Lukas Podolski. Najlepszy snajper kolończyków po raz kolejny przechytrzył defensywę Hannoveru i skierował piłkę obok bezradnego Zielera. W ostatniej minucie podstawowego czasu gry bliski strzelenia kontaktowego gola był Emanuel Pogatetz, ale jego strzał głową był niecelny. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie. Dzięki zwycięstwu zespół z Kolonii awansował na 10. miejsce w tabeli.









