Ostatnio wspominałem o problemie bogactwa, jeżeli chodzi o polskich bramkarzy. Niestety ze skrzydłowymi już tak dobrze u nas nie jest. Pod nieobecność Błaszczykowskiego i Grosickiego sytuacja reprezentacji Polski na skrzydłach nie wygląda zbyt kolorowo.
Zazwyczaj w ostatnich latach nasza kadra słynęła z bardzo dobrych skrzydłowych. Jeżeli sięgniemy w przeszłość, to przypomnimy sobie takich zawodników jak np. Jacek Krzynówek czy Kamil Kosowski, ale nawet nie tak dawno nasze skrzydła wyglądały bardzo dobrze. Kamil Grosicki czy Jakub Błaszczykowski, kiedy byli w dobrej formie, sprawiali ogromne problemy przeciwnikom, w tym momencie sytuacja wygląda trochę gorzej.
Zacznijmy może od lewej strony, na którą w tym momencie mamy do wyboru dwóch zawodników, są to Maciej Rybus i Michał Kucharczyk. Mnie osobiście żaden z nich nie przekonuje. Ciężko sobie przypomnieć jakikolwiek super mecz Rybusa w ostatnich latach dla reprezentacji. On niby jest na boisku, ale tak naprawdę nic do gry naszej kadry nie wnosi. Gra po prostu bardzo przeciętnie i tak naprawdę rywale raczej z jego strony nie mają się czego obawiać. Oczywiście trzeba Rybusowi przyznać, że w tym sezonie znajduje się w dobrej formie. Gra w miarę regularnie, strzelił trzy bramki i zaliczył cztery asysty podczas tego sezonu ligi rosyjskiej. Jeżeli tę dyspozycję przeniósłby na reprezentację, to zapewne wyglądałoby to dużo lepiej niż ostatnio. Tylko czy mu się to uda? Moim zdaniem niestety nie, ale obym się mylił.
Jego rywalem jest piłkarz Legii Warszawa, Michał Kucharczyk. Jest to jeden z nielicznych zawodników naszej ekstraklasy, który cały czas utrzymuje równy poziom, wiadomo nie jest to poziom światowy, ale przynajmniej gra regularnie, a jego gra w większości meczów jest więcej niż przyzwoita. Na pierwszy skład reprezentacji to raczej nie wystarczy, ale mam takie wrażenie, że kilka minut Kucharczyk w tym meczu dostanie.
Kolonia naszą siłą?
Jeżeli chodzi o naszą prawą stronę, to tu do wyboru selekcjoner ma dwóch zawodników FC Koeln, Pawła Olkowskiego i Sławomira Peszko. W tym momencie wszystko wskazuje na to, że obydwaj wystąpią w pierwszym składzie. Olkowski ma zagrać na prawej obronie, a Peszko w pomocy.
Jeżeli chodzi o tego drugiego, to jego gra w kadrze nigdy nie zachwycała. Peszko jest doświadczonym zawodnikiem, jeżeli chodzi o grę w reprezentacji, wystąpił już w dwudziestu dziewięciu meczach naszej kadry. Jego statystyki jednak na kolana nie rzucają, jedna bramka i jedna asysta to trochę mało jak na skrzydłowego. Jeżeli myślę o Peszko w kadrze, to od razu przypomina mi się mecz sprzed niecałych trzech lat przeciwko Niemcom. Robił on w tym spotkaniu bardzo dużo szumu, ale zmarnował kilka fantastycznych okazji do zdobycia gola i niestety przez to nasza reprezentacja tego meczu nie wygrała. To spotkanie idealnie pokazuje,O jakim piłkarzem jest Peszko, bardzo często jest aktywny, robi dużo szumu na boisku, ale nic z tego nie wynika.











