Podbeskidzie Bielsko-Biała zagra w sobotę w Szczecinie z tamtejszą Pogonią i będzie liczyć na pierwsze trzy punkty w tym sezonie

Nie tak wyobrażali sobie kibice w Bielsku-Białej początek nowego sezonu. Po kapitalnym okresie przygotowawczym, w którym bielszczanie nie przegrali żadnego meczu, oczekiwania były bardzo duże. Cel na sezon jest jasny, Podbeskidzie ma awansować. Jednak początek rozgrywek to dwa remisy z beniaminkami w dwóch pierwszych meczach. Najpierw podopieczni trenera Marcina Brosza nie sprostali Sandecji Nowy Sącz, a tydzień temu przed własną publicznością stracili kolejne punkty w spotkaniu z MKS Kluczbork. O ile w drugim przypadku w Bielsku mówiono o pechu, o tyle w meczu z Sandecją przewagę mieli gospodarze i to oni byli bliżsi trzech punktów.
W Bielsku wszyscy czekają na debiut nowego zawodnika – Dariusza Kołodzieja. Po dwóch latach spędzonych w Górniku Zabrze, słynący z doskonałego wykonywania rzutów wolnych pomocnik, wrócił na stare śmieci. Oczekiwania wobec niego i klubu są bardzo duże. Rok i dwa lata temu Podbeskidzie walczyło o awans do końca sezonu, ale zawsze w końcowym rozrachunku musiało przełknąć gorycz porażki jaką był brak awansu. Czy teraz będzie inaczej? Piłkarze z Bielska muszą się przebudzić i zacząć zbierać punkty, bo Widzew, Górnik i Flota Świnoujście na pewno tanio skóry nie sprzedadzą.