Po zwycięstwie z Peru 1:0 i remisie z Australią 1:1 przyszedł czas na bezpośrednią konfrontację z Francją, nie bez powodu wskazywaną jako jeden z głównych kandydatów do końcowego triumfu na tegorocznych mistrzostwach świata w Rosji. Oczekiwania wobec Danii są ogromne. Drużyna Åge Hareide mierzy naprawdę wysoko.Czy uda się powtórzyć sukces z 1998 roku? A może celem jest finał?
20 lat temu Duńczycy skończyli swoją ówczesną przygodę z mundialem na ćwierćfinale. Do dziś pozostaje to największym sukcesem tego skandynawskiego kraju na imprezie tej rangi. Gdyby jednak dziś tak się stało, nie można by tego nazwać pożądanym wynikiem, a co więcej, byłoby to wielkie rozczarowanie.
Sytuacja w grupie C
Na czele grupy znajduje się ekipa „Trójkolorowych” z Mbappe i Griezmannem, mająca już pewny awans do 1/8 finału piłkarskich MŚ. O drugie miejsce premiowane występem w fazie pucharowej walczyć będą Duńczycy wraz z Australijczykami. Peru pozostał natomiast tylko mecz o honor. „Gangowi Olsena” wystarczy remis w nadchodzącym meczu z Francuzami, a przy korzystnych rozstrzygnięciach może mu się przydarzyć nawet porażka. Warto wspomnieć, że dwie najlepsze drużyny z tej grupy zagrają z Chorwacją lub jednym z trójki: Argentyna, Nigeria, Islandia.
Walka o punkty
Już dziś o godzinie 16:00 dojdzie do rywalizacji dwóch wielkich piłkarzy: Christiana Eriksena i Antoine Griezmanna. Jakiego występu w wykonaniu kraju z północnej Europy można się spodziewać?
Przewiduję nudny, a zarazem taktyczny mecz w wykonaniu naszej drużyny. Typuję 0:0, może 1:1. – mówi dla iGola John Bredal, będący asystentem trenera w Odense Boldklub.
Będzie to niezwykle ważny mecz w kontekście wyjścia z grupy. Z jednej strony „Czerwono-biali” mają los w swoich rękach, jednakże „Niebiescy”również będą chcieli za wszystko dopisać kolejne trzy punkty. Ponadto wiele wskazuje na to, że Australia zwycięży z niżej notowanym zespołem z Ameryki Południowej, a to jeszcze bardziej skomplikuje sytuację w grupie.
Lider reprezentacji – „Król Christian”
Bezcenny. Fenomenalny. Geniusz. To on upokorzył „Biało-czerwonych” w Kopenhadze, gdy zdobył kapitalnego gola oraz dołożył do tego trzy asysty. Może i jest wyceniany na około 80 milionów euro, ale „Koguty” nawet nie myślą o sprzedaży swojego największego gwiazdora. W dużej mierze to właśnie dzięki niemu możemy podziwiać ten kraj na mundialu, gdyż w pojedynkę rozprawił się on z Irlandią w barażowej rywalizacji, zdobywając w niej hattricka.
Dużo będzie zależało od Christiana Eriksena. To zawodnik, który poza boiskiem jest cichy i spokojny, ale na murawie potrafi zaimponować – mówi dla „Przeglądu Sportowego” najlepiej znany Polak z gry w lidze duńskiej, Arkadiusz Onyszko.










