Zambia zwyciężyła w pojedynku z gospodarzem Pucharu Narodów Afryki, Gwineą Równikową 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Chris Katongo. Ten triumf przesądził o awansie Zambii do kolejnej rundy z pierwszego miejsca w grupie.
Gwinea Równikowa doskonale zaczęła Puchar Narodów Afryki. Dwa zwycięstwa nie zadowalały jednak trenera Gilsona Paulo, który przed spotkaniem głośno mówił, że chce zakończyć fazę grupową z kompletem zwycięstw. Początek meczu był wyrównany. Obie ekipy wymieniły kilka ciosów, po czym cofnęły się do defensywy i czyhały na okazję do kontrataku. Między 20. a 30. minutą oglądaliśmy festiwal stałych fragmentów gry z obu stron i niewiele brakowało, by Zambijczycy jeden z nich zamienili na bramkę. Strzał Rainforda Kalaby po krótkim podaniu od Katongo z trudem wypiąstkował golkiper ekipy „Nzalang”.

Ostatni kwadrans stał pod znakiem przewagi Zambijczyków, którzy sprawiali wrażenie bardziej zmotywowanych, w końcu zwycięstwo dawało im awans. W 36. minucie świetną szansę miał Chris Katongo, lecz groźny strzał z ostrego kąta padł łupem Danilo. Na cztery minuty przed końcem swoją szansę mieli też gospodarze turnieju. Ivan Bolado zagrał do Danielo Ekedo, który silnym strzałem zmusił Kennedy’ego Mweene do dużego wysiłku.
W drugiej odsłonie spotkania obraz gry się nie zmienił. Zambia wciąż wszelkimi sposobami usiłowała dotrzeć do pola karnego rywala i już dwie minuty po wznowieniu gry zapachniało bramką. Kalaba na spółkę z Himonde sprawili niemałe problemy Danilo, jednak ostatecznie golkiper Gwinei Równikowej wyszedł z opresji obronną ręką. Goście nie ustawali w naciskaniu defensywy rywali i w końcu w 67. minucie wysiłek został nagrodzony. Chris Katongo w pozornie niegroźnej sytuacji urwał się obrońcom i strzałem z ostrego kąta pokonał golkipera gospodarzy.
Ta bramka dawała Zambijczykom promocję do kolejnej rundy. Gwinejczycy chcieli odrobić straty, ale dobrze skonstruowany blok defensywny Zambii nie dał się zaskoczyć. Gospodarze nie mogą być zadowoleni, bo ten rezultat skazuje ich na pojedynek w ćwierćfinale z jednym z głównych faworytów turnieju, Wybrzeżem Kości Słoniowej.











