Już dziś rozpoczyna się Puchar Narodów Afryki. Kto może nas zaskoczyć i kto jest największym faworytem? Zobaczcie, co na ten temat mają do powiedzenia dwaj byli trenerzy reprezentacji Polski – Antoni Piechniczek i Jacek Gmoch.
Która drużyna wygra Puchar Narodów Afryki?
Antoni Piechniczek: Jeśli chodzi o piłkę afrykańską, to jest to zawsze duża niewiadoma. Ostatnio trzykrotnie wygrywał Egipt, ale teraz niestety nie startuje. Natomiast w 2004 roku wygrała Tunezja, w ostatnich latach zatem wygrywały kraje znad Morza Śródziemnego. Trudno powiedzieć, kto wygra tegoroczny turniej.
Jacek Gmoch: Trzeba przyznać, że najwięksi faworyci już odpadli. Dla mnie Ghana i Wybrzeże Kości Słoniowej mają największą szansę na zwycięstwo. Te drużyny mają świetnych piłkarzy grających w europejskich klubach.
Która drużyna zostanie czarnym koniem tego turnieju?
Antoni Piechniczek: Aż 65% piłkarzy, którzy będą grali w Pucharze Narodów Afryki, to zawodnicy grający na co dzień w ligach europejskich i amerykańskich. Dlatego nie wiadomo, jak będą się czuć w Afryce.
Jacek Gmoch: W Afryce lepiej nie mówić o czarnym koniu, bo posądzą Pana o rasizm. Tak na poważnie, to wszyscy mogą tam być faworytem. Myślę, że po pierwszej rundzie wszystko się ustawi i wtedy będzie łatwiej stwierdzić, która drużyna jest najlepiej przygotowana i może sprawić niespodziankę.
Który z piłkarzy odegra kluczową rolę na turnieju?
Antoni Piechniczek: Ponieważ Egipcjanie są nieobecni, trzeba obstawiać takich piłkarzy jak na przykład Drogba. Tacy zawodnicy występują w wielkich europejskich klubach i oni mogą odgrywać kluczową rolę. Trudno mi oceniać młodych piłkarzach, bo takiego rozeznania nie mam.
Jacek Gmoch: Dobrych zawodników jest w Afryce cała masa. Ja podczas tego turnieju będę szukał młodych piłkarzy, którzy jeszcze nie zostali zauważeni. Ja właśnie na takich graczy będę patrzył, a nie na uznanych zawodników grających w lidze francuskiej, angielskiej czy niemieckiej.
Czy brak Egiptu, Nigerii lub Kamerunu wpłynie na poziom turnieju?
Antoni Piechniczek: Myślę, że poziom zawsze jest wyrównany. To, że tych reprezentacji nie ma, bierze się z tego, że Puchar Narodów Afryki jest co dwa lata. Nie zawsze da się przygotować dobry zespół. Ci nieobecni to są kraje, które grały w mistrzostwach świata w RPA. Na pewno następuje zmiana pokoleniowa i tzw. zmęczenie materiału. W tych państwach grają piłkarze z wielkich klubów, którzy potrzebują odpoczynku. Może dobrze się stało, że się nie dostali. Na pewno będą dobrze przygotowani na mistrzostwa świata w Brazylii.
Jacek Gmoch: Myślę, że brak Egiptu ma związek z zawirowaniami politycznymi, aczkolwiek eliminacje były trochę wcześniej. Egipt był taką drużyną, która w cuglach wygrywała eliminacje, ale nie zawsze. Później jednak świetnie rozkładali siły i wygrywali turniej. Brak Kamerunu i Nigerii jest wielkim zaskoczeniem.










