Przyszedł czas na 2. kolejkę meczów w grupie D. O 17:00 zagrają ze sobą Botswana i Gwinea. Na 20:00 zaplanowany jest hit z udziałem Ghany i Mali. Emocje gwarantowane.

Botswana – Gwinea
Botswańczycy mieli być w tym turnieju chłopcami do bicia, a w pierwszym starciu przeciwko Ghanie udowodnili, że dzięki charakterowi i ostrej pracy da się walczyć z najlepszym. Ghańczycy co prawda wygrali 1:0, ale niemiłosiernie się męczyli, a rywal miał swoje okazje, po których również mógł wpakować piłkę do bramki. Dzisiejsze starcie jest pojedynkiem absolutnie o wszystko. Gwinejczycy również polegli w pierwszej walce, również 1:0 i również z wyżej notowanym przeciwnikiem – reprezentacją Mali. Drużyna, która przegra popołudniowy mecz, na pewno odpadnie z turnieju, a Gwinea od 2004 roku zawsze znajdowała się w ćwierćfinale Pucharu Narodów Afryki, nie licząc roku 2010, w którym nie udało jej się zakwalifikować do turnieju.
Trenerzy ani Botswany, ani Gwinei nie muszą martwić się absencjami. Mają do dyspozycji swoich najlepszych zawodników i muszą posłać ich w bój. Jeśli chodzi o „Zebry”, to możemy się spodziewać podobnej taktyki, co w pierwszym meczu. Podopieczni Stanleya Tshosane’a zdają sobie sprawę, że to rywal jest faworytem, dlatego powinni czyhać na własnej połowie w oczekiwaniu na szybką kontrę. Poniekąd zdało to egzamin w meczu z Ghaną, a debiutanta czeka dzisiaj stosunkowo łatwiejsze zadanie. Sam Asamoah Gyan, ghański napastnik, powiedział po meczu z „Zebrami”, że jego drużyna „miała szczęście, że wygrała”. Nietrudno się z tym nie zgodzić.
Przewidywane składy:
Botswana
Marumo – Thuma, Gabonamong, Ohilwe, Ramohibidu – Mogorosi, Mongala, Mafoko, Moatlhaping – Moloi, Ramatlhakwane
Gwinea
Yattara – Zayatte, Diallo, Kalabane, Camara – Balde, Feindouno, Diallo, Yattara – Bangoura, I. Traore
Typ: 1:2

Ghana – Mali
W końcu na PNA dochodzi do spotkania, które można określić mianem hitu. Mierzą się ze sobą drużyny posiadające w swoich składach wielu wybitnych zawodników, drużyny, które wygrały swoje pierwsze mecze i rywalizują w grupie D o zajęcie pierwszego miejsca. Lekkim faworytem jest Ghana, ale skoro Botswanie, drużynie złożonej jedynie z zawodników występujących w rodzimej lidze, udało się „Czarne Gwiazdy” mocno nastraszyć, to i Mali na pewno jest do tego zdolne. Ekipa, której uda się dzisiaj wygrać, praktycznie zagwarantuje sobie awans do kolejnej rundy.











