Piłkarze Angoli przegrali 1:2 z Wyspami Zielonego Przylądka i na fazie grupowej zakończyli udział w tegorocznym turnieju o prymat na Czarnym Lądzie. Ich rywale dzięki dzisiejszej wygranej awansowali do kolejnej rundy z drugiego miejsca.
Obie drużyny przystępowały do tego spotkania z szansami na awans, ale warunek był jeden – zwycięstwo. Faworytem spotkania byli piłkarze Angoli, którzy nie mieli absolutnie żadnych wątpliwości, że pokonają absolutnego debiutanta i awansują do kolejnej rundy. Tak było do końca pierwszej połowy, kiedy to od 33. minuty prowadzili po samobójczym trafieniu Namndo.
W drugiej połowie obraz uległ już zmianie. Mimo to jednak piłkarze z Angoli cały czas utrzymywali korzystny wynik, który premiował ich awansem do kolejnej rundy. W końcówce meczu stało się jednak coś, czego na pewno nikt z nich nie brał pod uwagę.
Najpierw 81. minucie do wyrównania doprowadził Varela. Ten rezultat sprawiał, że piłkarze faworyzowani nie zajęliby miejsca w pierwszej dwójce. Wydawało się więc, że zwycięski gol dla nich będzie kwestią czasu, ale stało się jednak inaczej. W doliczonym czasie gry zwycięstwo kopciuszkowi zapewnił Heldon, który pojawił się na placu gry po przerwie, wchodząc z ławki rezerwowych.
Wynik ten oznacza, że piłkarze Angoli, uważani przez niektórych za czarnego konia rozgrywek, żegnają się z turniejem już po fazie grupowej. Ich rywale zaś, którzy dopiero debiutują na takiej imprezie, z pięcioma punktami i bez porażki na koncie awansują dalej.










