Ostatnia kolejka w grupie A wyłoniła zwycięzców i przegranych. Po ciekawym tylko w pierwszej połowie meczu Angola zremisowała bezbramkowo z Algierią. Jednak dzięki zwycięstwu Mali z Malawi w drugim spotkaniu tej grupy, to gospodarze i podopieczni Rabaha Saadane zagrają w ćwierćfinale.
Pierwsza połowa była zdecydowanie lepszym widowiskiem, niż druga, w której oba zespoły o nic już nie grały z powodu dobrego wyniku w drugim spotkaniu grupy A Mali – Malawi.
Od pierwszego gwizdka sędziego oba zespoły były nastawione na walkę. Na pierwszą zawiązaną akcję ofensywną musieliśmy czekać do siódmej minuty gry, kiedy to prawym skrzydłem Angola przeprowadzała atak, lecz groźne podanie w pole karne zablokował jeden z obrońców Algierii.
Następny kwadrans był prawdziwą walką z obu stron, co przełożyło się brak sytuacji podbramkowych. W 20. minucie zawiązała się przewaga jednej z drużyn, konkretnie Algierii, której próby ataku były szybko przerywane faulami przez gospodarzy.
W 21. minucie Algieria miała świetną okazję na zdobycie pierwszego gola. Dośrodkowanie z rzutu wolnego Belhadjego, nożycami próbował na bramkę zamienić Yebda – ta sztuka mu się nie udała, jednak po chwili piłka trafiła do stojącego dwa metry od bramki Fernandesa Bougherry. Wydawało się, że padnie wreszcie pierwszy gol tego spotkania. Tak się nie stało, ponieważ świetną interwencją popisał się golkiper Carlos Fernandes.
W 26. minucie doczekaliśmy się odpowiedzi gospodarzy. Mocno podkręconym strzałem popisał się Ze Kalandi, jednak piłka minęła o centymetry bramkę rywala.
Pięć minut przed zakończeniem pierwszej połowy to Angola była bliższa zdobycia gola. Duże zamieszanie w polu bramkowym starali się wykorzystać podopieczni Manuela Jose, ale odgwizdanie faulu na Chaouchi przez arbitra pokrzyżowało ich plany.
Ostatnią jakże dogodną sytuację podbramkową mieli gospodarze, lecz dokładnego podania Ze Kalandiego nie potrafił zamienić na gola strzałem z dziesięciu metrów występujący na pozycji pomocnika Djalma.
Druga część gry rozpoczęła się od mocnego uderzenia Algierii. Świetną akcję lewą stroną boiska przeprowadził Bouzzy, który celnie dośrodkował w pole karne, jednak złe uderzenie jednego z napastników nie zmieniło wyniku na tablicy świetlnej.
Gdy na zegarze wybiła godzina gry, do kolejnej kapitalnej akcji zabrał się Bouzzy. Minął dwóch rywali i technicznym strzałem próbował przenieść piłkę nad bramkarzem Angoli. Futbolówka minęła lewy słupek o centymetry.
Ostatnie dwadzieścia minut było naprawdę przeciętne. Oba zespoły znały wynik drugiego spotkania pomiędzy Mali a Malawi i nie oglądaliśmy żadnych akcji ofensywnych.
Dzięki zwycięstwu Mali z Malawi to gospodarze oraz Algieria awansowali do ćwierćfinału Pucharu Narodów Afryki.










