Całą Polską wstrząsnęła we wtorek informacja o podpisaniu przez Lechię Gdańsk 10-letniej umowy ze światowym liderem marketingu sportowego. Choć pojawiające się zewsząd plotki informowały o tym, iż tą tajemniczą firmą jest Sportfive, to jednak dopiero w środę oficjalnie poinformowano, że „Biało-zieloni” jako pierwszy klub z Europy Wschodniej podpisał kontrakt z tym gigantem na rynku marketingu sportowego. — Zainwestowaliśmy w Lechię, bo uważamy, że to klub z ogromnym potencjałem — mówi w rozmowie z iGolem Andrzej Placzyński.
— Przede wszystkim chciałem serdecznie podziękować zarówno inwestorowi gdańskiego klubu, jak i działaczom, za podjęcie rozmów ze Sportfive w sprawie kompletnego marketingu stadionowego i wszystkiego, co jest z nim związane — zaczął Placzyński. Co prawda zajmujemy się handlowaniem prawami telewizyjnymi, ale przecież naszą drugą najważniejszą częścią działalności jest marketing stadionowy.

Co zatem zadecydowało, że Sportfive postanowił podpisać umowę właśnie z Lechią? — Od dłuższego czasu chcieliśmy wejść na polski rynek, a zainwestowaliśmy akurat w zespół z Gdańska, gdyż uważam, że Lechia ma ogromny potencjał — tłumaczy Placzyński. Według naszych badań to jeden z pięciu, sześciu kubów, które mają tak wielkie możliwości, że za kilka lat z powodzeniem mogą grać w europejskich pucharach. No i przede wszystkim najważniejsze – Lechia ma wiernych i oddanych kibiców. „Biało-zieloni” to także wielka historia i tradycje. Dopiero niedawno dowiedziałem się od prezesa Macieja Turnowieckiego, że klub z Gdańska to spadkobierca Lechii Lwów, która powstała w 1903 r. Z tego wynika, że to gdańszczanie mają najstarszy zespół z Polski.
Popularny Placek nie ukrywa jednak, że w głównej mierze zdecydował się na podpisanie umowy z Lechią ze względu na budujący się w Letnicy stadion na EURO 2012. — Bez stadionu nie ma mowy o marketingu — nie ukrywa. — W dzisiejszym europejskim futbolu 1/3 dochodów klubu to są wpływy z biletów i lóż sponsorskich i VIP-owskich. Marzy mi się taka sytuacja, jaka ma miejsce w Hamburgu, gdzie to miasto z własnych środków wybudowało stadion, a raty HSV spłaca co miesiąc tylko dzięki wpływom z lóż biznesowych. Reszta środków z tytułu sprzedaży biletów idzie już na konto klubu. Posiadanie przez Lechię stadionu jest ważne z tego względu, że przecież Gdańsk będzie jednym z gospodarzy EURO 2012. Nazwa stadionu będzie kosztować znacznie więcej niż nazwy innych stadionów. Obiekt, który powstanie w 2011 r., szybko stanie się wizytówką miasta i o to w tym wszystkich chodzi.
Lechia Gdańsk jest pierwszym klubem z Europy Wschodniej, który podpisał umowę ze Sportfive. Czy kibice w Polsce mogą liczyć na kolejne kontrakty z zespołami z Ekstraklasy? — — stwierdził na koniec.











