W popołudniowych meczach 33. kolejki Premier League aż cztery spotkania dotyczyły bezpośrednio walki o utrzymanie w Premier League. Dzięki wygranej Wigan i Birmingham utrzymują się ponad strefę spadkową. Trzy punkty dopisały sobie również Chelsea, Everton i Aston Villa.
West Ham United – Aston Villa 1:2
Walczący o ligowy byt West Ham United rozpoczął spotkanie od mocnego uderzenia. Zaraz po gwizdku sędziego, w 2. minucie, wynik meczu otworzył Robbie Keane. Zaskoczeni piłkarze Aston Villi po wielu próbach w 36. minucie doprowadzili do wyrównania. Autorem bramki został Bent, który po podaniu Luke’a Younga skierował piłkę głową do siatki. Do końca pierwszej goście utrzymywali na boisku optyczną przewagę, jednak nie potrafili z niej skorzystać. W drugiej połowie „The Villans” kontynuowali swój napór na bramkę Greena. Niezłe strzały oddali Ashley Young i Darren Bent, ale golkiper „Młotów” nie dał się pokonać. Natomiast gospodarze nie wykazywali żadnej intencji, aby spróbować zaatakować przeciwnika. Zawodnicy Gerarda Houliera cel swój osiągnęli dopiero w doliczonym czasie gry. Wykonawcą zwycięskiej bramki został Agbonlahor, który zapewnił drużynie trzy punkty, dzięki którym uplasowali się na 9. miejsce w tabeli. Inaczej, zaś przedstawia się sytuacja West Hamu, która robi się coraz mniej ciekawa.
West Brom – Chelsea 1:3

Niespodziewanie to „The Baggies” wyszli pierwsi w tym meczu na prowadzenie. W 17. minucie po ładnym technicznym uderzeniu Petra Cecha pokonał napastnik miejscowych, Peter Odemwingie. Radość gospodarzy nie trwała długo, bo pięć minut później błąd popełnił Scott Carson, do piłki w środku pola dopadł Didier Drogba i wyrównał stan meczu. Po kolejnych czterech minutach Chelsea zgodnie z przedmeczowym planem wyszła na prowadzenie. Tym razem na listę strzelców wpisał się Salomon Kalou, który dobił piłkę po strzale Drogby. Pod koniec pierwszej połowy wynik spotkania ustalił Frank Lampard, wykorzystując podanie od Florenta Maloudy. Po przerwie „The Blues” spokojnie kontrolowali wydarzenia na boisku, od czasu do czasu zagrażając bramce gospodarzy. Z kolei podopieczni Roya Hodgsona próbowali zmniejszyć rozmiary porażki, ale nie byli w stanie przedrzeć się przez solidną obronę gości. Po wygranej na The Hawthorns Chelsea zmniejszyła straty do Arsenalu do jednego punktu, dając znak kibicom, że jeszcze nie wycofała się z walki o wicemistrzostwo kraju.
Birmingham City – Sunderland 2:0
Mecz rozpoczął się od przewagi przyjezdnych, ale to gospodarze – w 41. minucie – wyszli pierwsi na prowadzenie. Sebastian Larsson wykorzystał błąd defensywy i wpakował piłkę do pustej bramki. W drugiej połowie za sprawą Craiga Gardnera zawodnicy Aleksa McLeisha podwyższyli stan meczu. Dzięki wygranej „The Blues” dogonili w tabeli Sunderland i ze względu na przewagę bramkową znajdują się pozycję wyżej od swoich dzisiejszych rywali.












