Do zakończenia rundy jesiennej w Bundeslidze już tylko dwie kolejki. W 16. serii spotkań lider z Dortmundu zmierzy się na własnym boisku z Werderem Brema, HSV podejmie Bayer Leverkusen, Schalke Gelsenkirchen natomiast tym razem będzie chciało odebrać trzy punkty FSV Mainz.
Czy HSV dopadł kryzys?
Sześć punktów w sześciu spotkaniach – to dorobek drużyny z Hamburga w ostatnim czasie. Zespół Armina Veha, mimo posiadania w kadrze znakomitych zawodników, błąka się w środku tabeli i przegrywa spotkania z teoretycznie słabszymi ekipami – SC Freiburg i FC Koeln.
„Die Rothosen” obecnie zajmują 9. miejsce w tabeli, jednak działaczy z Hamburga interesuje awans do europejskich pucharów, dlatego tak ważne będzie starcie z Bayerem Levekrusen. Kolejna strata punktu/punktów przez HSV może ten plan zniweczyć.
Oczywiście w Hamburgu lista nieobecnych jest długa. W sobotę na boisku nie zobaczymy m.in. Marcella Jansena, Mladena Petricia, Gojko Kacara oraz Jorisa Mathijsena.
– Podstawą gorszych wyników HSV są liczne kontuzje zawodników. Trudno zbudować automatyzm w grze, gdy co chwilę formacje się zmieniają – trafnie zauważa szkoleniowiec Bayeru, Jupp Heynckes.
Znacznie lepiej wygląda sytuacja Leverkusen. Drużyna Heynckesa jak burza przeszła fazę grupową Ligi Europejskiej, a w dodatku w Bundeslidze rzadko przegrywa. Warto pamiętać, że „Aptekarze” mają świetny bilans meczów na wyjeździe – pięć zwycięstw oraz dwa remisy. W poprzednim sezonie w starciu HSV z Bayerem zespoły podzieliły się punktami.
– Nie myślimy teraz o pierwszym miejscu w tabeli, skupiamy się tylko na kolejnym meczu – przekonuje Heynckes.
Odrodzony Werder polegnie w Dortmundzie?
Drużyna Thomasa Schaafa wygrałaby z pewnością konkurs na najbardziej nieprzewidywalny zespół w Bundeslidze. Werder po kilku przykrych porażkach ze słabeuszami – FC Nuernberg, VfB Stuttgart, odniosła w ostatnim czasie dwa zwycięstwa. Pokonać St.Pauli nie jest wielką sztuką, ale wygrać do zera z Interem Mediolan to już sprawa poważna.
W spotkaniu z liderem nie wystąpi z powodu czerwonej kartki (przeciw St.Pauli) Hugo Almeida, ale być może z powodzeniem zastąpi go Claudio Pizarro. Werder z Peruwiańczykiem w składzie wygrał cztery spotkania, a bez niego tylko jedno. Ta statystyka jasno pokazuje, jak ważnym graczem bremeńczyków jest Pizarro.
– Pizarro byłby wzmocnieniem dla każdej drużyny – przekonuje szkoleniowiec „BVB”, Juergen Klopp.
W Dortmundzie nie mają problemów z napastnikami. W starciu z Norymbergią zabrakło kontuzjowanego Lucasa Barriosa (prawdopodobnie wystąpi w najbliższej kolejce), ale bez zarzutu spisał się Robert Lewandowski.
– Robert potrzebował trochę czasu w spotkaniach z Karpatami i Norymbergą na strzelenie bramek, ale jestem z jego gry zadowolony – chwali reprezentanta Polski trener Klopp.
Także w pomocy Borussia dysponuje silnym składem. Sześć zwycięstw z rzędu to w dużej mierze zasługa Mario Goetze, Kevina Grosskreutza, Nuriego Sahina, Shinji Kagawy oraz Svena Bendera.








