W ramach 22. kolejki naszej Ekstraklasy dojdzie do meczu dwóch zaprzyjaźnionych ze sobą ekip: Widzewa Łódź i Ruchu Chorzów. Zdaniem Piotra Stawarczyka, jednego z najmocniejszych punktów w defensywie „Niebieskich”, sobotnie spotkanie należy za wszelką cenę wygrać.
– Nie chcę już wracać do meczu z Polonią Bytom. Był, minął, przed nami kolejne spotkanie. Nie znaczy to, że przechodzimy wobec niego obojętnie. Długo analizowaliśmy, zastanawialiśmy się… Wcześniej w dobrym stylu odnieśliśmy trzy zwycięstwa z rzędu, aż przydarzył nam się słabszy mecz z Polonią. Ja również nie byłem w dobrej dyspozycji. Trzeba jednak o tym zapomnieć i skupić się na Widzewie. Do Łodzi jedziemy po pełną pulę. W tej chwili wyciągamy z naszej gry jedynie pozytywy i z optymizmem patrzymy na kolejne spotkania. Kiedyś występowałem w Widzewie, więc można pomyśleć, że mam do tej drużyny sentyment, bo mam tam kolegów. Łódź opuściłem jednak dwa lata temu, więc przez ten czas zdążyłem o wszystkim zapomnieć. Już kilka razy grałem przeciwko Widzewowi i nic nie czułem. W sobotę będę myślał jedynie o wygranej – powiedział obrońca Ruchu.
Wcześniej 28-letni zawodnik z powodzeniem występował w łódzkiej drużynie w okresie 2006-2009. W sezonie 2011/2011 na boiskach Ekstraklasy w barwach „Niebieskich” wystąpił do tej pory 17-krotnie. Drużyna z Chorzowa aktualnie z dorobkiem 27 oczek znajduje się na 12. miejscu w tabeli.










