AC Milan wiceliderem! „Rossoneri” rozprawili się z drużyną Catanii, choć zwycięstwo wcale nie przyszło tak łatwo. Bohaterem spotkania został nieoczekiwanie Klaas-Jan Huntelaar.
Początek spotkania zapowiadał, że kolejne zwycięstwo nie przyjdzie Milanowi łatwo. Catania postawiła gościom twarde warunki i postanowiła nie oddać punktów bez walki. Podopieczni Leonardo długo utrzymywali się przy piłce, lecz gospodarze ataki tłumili w zarodku. Mediolańczycy nie mogli rozwinąć skrzydeł i przyspieszyć w odpowiednim momencie. Niespodziewanie w 31. minucie kapitalną sytuację mieli Sycylijczycy. Spolli oddał strzał z niemal 30 metrów, lecz świetnie interweniował Dida. W 40. minucie pierwszy celny strzał oddali goście. Bliski szczęścia był Marco Borriello, ale instynktownie obronił Andujar. Właściwie tylko tyle działo się w pierwszej połowie. Momentami gra była prowadzona w bardzo wolnym tempie, a Milanowi brakowało błyskotliwości.
Druga część spotkania nadal była dość ospała. W 51. minucie niezłą okazję miał Pato, ale piłka po jego strzale minimalnie minęła spojenie słupka z poprzeczką. Nadal Catania bardzo dzielnie grała w obronie, a czasami starała się konstruować akcje. Prawdziwym przełomem była zmiana wykonana w 84. minucie. W miejsce Flaminiego wszedł Huntelaar i chyba niewielu było kibiców, którzy wierzyli w to, co nastąpi za kilka chwil. W 93. minucie w rolę asystenta wcielił się Filippo Inzaghi, który zagrał piłkę do Huntelaara, a Holender precyzyjnym strzałem pokonał Andujara. Po 120 sekundach zrobiło się 2:0. Znów „Superpippo”dogrywał do „Huntera”, który podwyższył rezultat. Co ciekawe, były to pierwsze bramki napastnika z Holandii w Serie A. Dzięki temu zwycięstwu Milan przesunął się na drugą pozycję w tabeli. Po 14 kolejkach w Italii rządzi Mediolan.










