Chievo Werona przegrało na własnym boisku z Milanem 1:2 w spotkaniu rozgrywanym w ramach 26. kolejki Serie A. Po meczu swego niezadowolenia nie krył szkoleniowiec gospodarzy, Stefano Pioli, który za porażkę wini sędziów.

Pioli chwalił po spotkaniu swoich zawodników, twierdząc, że pokazali oni charakter i wielką wolę walki. Powiedział, iż głównymi winowajcami porażki są sędziowie, którzy nie mieli zbyt dobrego dnia. Zdaniem Pioliego największym błędem arbitra było uznanie pierwszej bramki dla Milanu, którą zdobył Robinho. Brazylijczyk przy tej akcji pomógł sobie ręką.
– Zostaliśmy dziś ukarani przez arbitra. Mimo porażki jestem jednak zadowolony. To był niezły mecz w naszym wykonaniu. Bardzo ciężko walczyliśmy, by zdobyć choć punkt w starciu z najlepszą włoską drużyną, liderem tabeli Serie A. Niestety, wszystko zaprzepaścili sędziowie, którzy przy akcji na 1:0 zdecydowanie się zdrzemnęli. Robinho ewidentnie zagrał piłkę ręką i widzieli to wszyscy oprócz panów prowadzących te zawody. Dzisiejszy mecz to jednak dobry prognostyk. Mam nadzieję, że dobrą formę utrzymamy jak najdłużej – powiedział Pioli na pomeczowej konferencji.











