Heung-Min Son, bo o nim mowa, już dziś wzbudza zainteresowanie kilku europejskich potęg. Oficjalnie mówi się o drużynach Interu Mediolan, Manchesteru United i Chelsea Londyn. Agent Koreańczyka potwierdza te informacje, ale na razie wstrzymuje się od poważniejszych rozmów. Twierdzi, że Son musi jeszcze trochę pograć na niższym poziomie, by przejście do sławnego klubu nie było dla niego zbyt wielkim szokiem.
20-latek w barwach HSV rozgrywa świetny sezon. Dotychczas w 21 kolejkach niemieckiej Bundesligi zdobył dziewięć goli i raz asystował. Głównie za jego sprawą hamburczycy wygrali dwukrotnie z Borussią Dortmund, gdyż Son w obu meczach strzelił aż cztery bramki, a magazyn „Kicker” wystawił mu oceny w okolicach 1, czyli klasa światowa (średnia ocena 3,5). Nic więc dziwnego, że o młodego napastnika zaczęła wypytywać czołówka Starego Kontynentu.
Son kilkukrotnie był obserwowany przez skautów mediolańczyków, co potwierdza menedżer piłkarza. Stwierdził on jednak, że z poważniejszymi ofertami zgłosiły się ekipy „Czerwonych Diabłów” i „The Blues”.
– Wysłannicy z Interu Mediolan już kilkukrotnie mu się przyglądali podczas meczów HSV. Jednak jak na razie nie przeprowadziliśmy żadnych oficjalnych rozmów z władzami włoskiego klubu. Transfer przyszłego lata? Wciąż mamy ważny kontrakt z HSV, choć trzeba przyznać, że mieliśmy już oferty z takich klubów jak Manchester United czy Chelsea – przyznał agent piłkarza.








