Borussia Dortmund po dobrym meczu z imienniczką z M’Gladbach zapewniła sobie drugi z rzędu tytuł mistrzowski. Najlepszym piłkarzem BVB w tym spotkaniu był bez wątpienia Marcel Schmelzer, który świetną grą zarówno w obronie, jak i ataku pomógł swojej drużynie w zdobyciu trzech niezwykle cennych punktów. Dlatego właśnie to lewego obrońcę dortmundczyków nagrodziliśmy tytułem piłkarza kolejki.
Marcel urodził się i wychował w Magdeburgu. W tym położonym nad Łabą i zamieszkałym przez 230 tysięcy osób mieście jasnowłosy zawodnik stawiał pierwsze piłkarskie kroki. Mając zaledwie 15 lat, został przeniesiony do drużyny 1. FC Magdeburg U-17, w której trenował i grał w piłkę ze starszymi kolegami. Szło mu jednak na tyle dobrze, że już dwa lata później zgłosiła się po niego Borussia Dortmund, która zaproponowała mu świetne warunki do rozwoju i grę w młodzieżowej drużynie. Schmelzer nie myślał wiele, spakował się i pojechał do Zagłębia Ruhry. Tam czekała na niego prawdziwa piłkarska kariera. Pierwsze dwa lata lewy defensor spędził w drużynie U-19, a potem przeniesiony został do zespołu rezerw. Tam trzymano go jednak tylko sezon, gdyż w pierwszej drużynie zrobił się właśnie wakat na jego pozycji, a słaba kondycja finansowa klubu nie pozwoliła na sprowadzenie w to miejsce żadnego znanego nazwiska. Co prawda w drużynie wciąż był jeszcze Brazylijczyk Dede, ale coraz częściej borykał się on z kontuzjami i nie gwarantował wymaganego od niego poziomu.
W wieku 20 lat, a dokładnie 16 sierpnia 2008 roku, Marcel zadebiutował w Bundeslidze. W meczu z Bayerem Leverkusen pojawił się na boisku w 82. minucie, zastępując właśnie brazylijskiego defensora, który po raz kolejny z powodu urazu nie był w stanie kontynuować gry. W swoim pierwszym sezonie Schmelzer rozegrał 12 ligowych spotkań – Jürgen Klopp nie był do niego przekonany z powodu młodego wieku i braku doświadczenia. Wraz z nadejściem rozgrywek 2009/2010 wszelkie obawy co do dyspozycji Schmelzera jednak zniknęły i szkoleniowiec dortmundczyków zdecydował się na niego postawić. Od tamtej pory Marcel jest podstawowym zawodnikiem BVB, a także walczy o miejsce w drużynie narodowej. Do tej pory w Bundeslidze zanotował 101 spotkań, w których zdobył jedną bramkę – w wygranym 5:0 meczu z 1. FC Koeln w rundzie jesiennej tego sezonu. W kadrze zaliczył jak na razie tylko pięć występów, ale według ekspertów o miejsce w drużynie na Euro 2012 nie powinien się martwić.
W sobotnim spotkaniu z Borussią M’Gladbach 24-letni defensor był zdecydowanie najlepszy na boisku – nie tylko grał pewnie w obronie, ale i włączał się do akcji ofensywnych i rozdzierał defensywę „Źrebaków”. W 23. minucie celnym dośrodkowaniem z rzutu wolnego otworzył drogę do bramki Ivanowi Perisiciowi, który strzałem głową pokonał golkipera gości. W drugiej połowie Niemiec mógł zaliczyć jeszcze dwie asysty, ale napastnicy BVB nie grzeszyli w tym meczu skutecznością. Jakby tego było mało, dwukrotnie ratował swój zespół przed stratą gola – najpierw wybijał piłkę z pustej bramki po strzale Reusa, a później wraz z Łukaszem Piszczkiem zablokował gwiazdora Gladbach w sytuacji sam na sam z Weidenfellerem. Chcąc nie chcąc, klasę Schmelzera należy docenić – gra on co najmniej tak dobrze jak jego poprzednik z Dortmundu za swoich najlepszych lat i z Łukaszem Piszczkiem tworzy najlepszy duet bocznych obrońców w Niemczech. Przed sezonem wydawało się, że to miano zarezerwowane będzie dla defensorów z Monachium, gdzie grają Philipp Lahm, Rafinha i Jerome Boateng. Jak się jednak okazało, zawodnicy Bayernu nie wytrzymali tempa narzuconego przez duet z Dortmundu.








