W najbliższy weekend zostanie rozegrana 25. kolejka rosyjskiej Premier Ligi. Podobnie jak przed tygodniem nie znajdziemy w niej wielu spotkań elektryzujących kibiców. Do takich właściwie można zaliczyć tylko pojedynek CSKA z Amkarem. W pozostałych zdecydowani faworyci zmierzą się z kopciuszkami.
Przed starciem na Łużnikach zdecydowanym faworytem tej potyczki są piłkarze z Moskwy. Przede wszystkim są na fali. Wygrali pięć ostatnich ligowych spotkań i robią wszystko, co mogą, by utracony przed rokiem na rzecz Zenitu tytuł mistrzów Rosji do nich wrócił. Wydaje się, że zawodnicy Walerego Gazzajewa zadania mają ułatwione, gdyż podopieczni Miodraga Bożovicia znajdują się w kryzysie. Co prawda, udało im się odprawić z kwitkiem Krylję Sowietow, ale w ostatnich dwóch potyczkach ze słabszymi Saturnem i Terekiem Permianie nie byli w stanie strzelić gola. Ponadto za gośćmi nie przemawiają statystyki. Amkar z CSKA dotychczas jeszcze nie wygrał. W dziesięciu dotychczasowych meczach sześciokrotnie z boiska w glorii triumfatorów schodzili „Wojskowi”, cztery razy padł remis. Każda seria kiedyś się kończy, ale nic nie wskazuje na to, by piłkarze Bożovcia w niedzielę ją przerwali.
Nawet jeśli podopieczni Walerego Gazzajewa pokonają rewelację ligi, nie mają pewności, że ich strata do prowadzącego Rubinu zmaleje. Kazańczycy wybiorą się do Jarosławla, gdzie zmierzą się z Szinnikiem, który również znajduje się na pierwszym miejscu, ale od końca. Każdy inny wynik poza zwycięstwem piłkarzy Kurbana Bierdyjewa zostanie odebrany jako spora sensacja. To liderzy Premier Ligi dysponują w tej konfrontacji wszystkimi najsilniejszymi kartami. Mają silniejszą i bardziej doświadczoną kadrę, ogromną charyzmę i chęć wygrywania oraz znajdują się w o wiele lepszej dyspozycji. Są naprawdę bardzo zmotywowani do tego, żeby pięćdziesięciolecie istnienia klubu uczcić historycznym mistrzostwem Rosji. Ekipa Bierdyjewa jest bliżej tego celu niż kiedykolwiek i na pewno zrobi więcej niż wszystko, by nie zaprzepaścić szansy na wygranie ligi.
Oprócz CSKA na potknięcie Rubinu liczy także Dynamo. Gracze Andrieja Kobieliewa również nie mają trudnego zadania. Przyjdzie im zmierzyć się z Terekiem w Groznym. Czeczeni po raz ostatni z mocnym rywalem wygrali półtora miesiąca temu, kiedy na swoim terenie uporali się z Lokomotiwem. Ostatnio udało im się zwyciężyć na Chimkami, które ostatnio pokonują wszyscy. Szkoleniowiec „Biało-niebieskich” liczy, że dzięki triumfowi nad Saturnem jego podopieczni ostatecznie zakończyli kryzys i znowu zaczną wygrywać. A bardzo potrzebują punktów, gdyż zbliżają się niezwykle trudne dla nich starcia derbowe, w tym 26 października przeciw… CSKA.
W pozostałych meczach zmierzą się: Saturn ze Spartakiem Moskwa, Spartak Nalczik z Zenitem, Łucz-Energija z Tomem, Krylja z FK Moskwa i Lokomotiw z Chimkami.










