1.FC Koeln pokonało na swoim terenie beniaminka Bundesligi, FC Augsburg, 3:0. Dwa gole strzelił Lukas Podolski, a trzecie trafienie dołożył Sławomir Peszko. Była to pierwsza bramka polskiego skrzydłowego w niemieckiej Bundeslidze. Od 67. minuty na boisku przebywał inny reprezentant Polski, Adam Matuszczyk.
Spotkanie zaczęło się dosyć niemrawo, ale z przewagą gości. Drużyna z Augsburga atakowała śmielej, a Axel Bellinghausen oddał bardzo groźny strzał z dystansu. Jednak już w szóstej minucie spotkania zaczęło się dla gości robić nieciekawie – boisko z powodu kontuzji opuścił Uwe Moehrle, a w jego miejsce wszedł Gibril Sankoh. Trzy minuty później goście mogli za sprawą Jana-Ingwera Callsen-Brackera wyjść na prowadzenie, ale świetnie zachował się Michael Rensing, który piękną paradą uratował swój zespół przed stratą gola. W 19. minucie gola dla gospodarzy zdobył, a jakże, Lukas Podolski. Niemiecki napastnik doszedł do podania z głębi pola i potężnym strzałem zmieścił piłkę obok interweniującego bramkarza Najskuteczniejszy zawodnik Koeln w tym sezonie po raz kolejny udowodnił, że jest największą gwiazdą swojego zespołu.

Pięć minut później było już 2:0, a wynik spotkania podwyższył oczywiście Podolski. Tym razem urodzony w Gliwicach zawodnik pewnie wykorzystał rzut karny i po raz dziesiąty w tym sezonie wpisał się na listę strzelców. Od tego momentu zawodnicy gospodarzy zaczęli grać o wiele spokojniej, a goście zatracili pewność siebie, jaką imponowali na początku spotkania. Mecz zrobił się po prostu nudny, brakowało sytuacji bramkowych. Jedną z niewielu miał w 37. minucie Sascha Moelders, do którego trafiła piłka po zamieszaniu w polu karnym kolończyków. 26-letni snajper oddał mocny, ale niecelny strzał i zaprzepaścił dobrą szansę na zdobycie kontaktowej bramki. Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą część spotkania zawodnicy obydwu drużyn oddali po jednym strzale z dystansu, ale zarówno uderzenie Daniela Baiera, jak i Christiana Eichnera nie trafiły nawet w światło bramki.
Druga połowa rozpoczęła się podobnie do pierwszej – znowu atakowali goście, a gola strzelili zawodnicy gospodarzy. W pierwszych dziesięciu minutach drugiej części spotkania piłkarze z Augsburga trzykrotnie uderzali na bramkę Rensinga, ale albo piłka przelatywała obok słupka, albo golkiper kolończyków stawał na wysokości zadania. W 56. minucie swoją pierwszą bramkę w Bundeslidze zdobył Sławomir Peszko. Skrzydłowy reprezentacji Polski dopadł do wrzutki z lewej strony boiska, wykorzystał zamieszanie w polu karnym i umieścił piłkę w siatce obok interweniującego Simona Jentzscha.
Po bramce dalej przeważali zawodnicy Augsburga, którzy ewidentnie szukali choćby honorowego trafienia. Dobre wrażenie sprawiał Akaki Gogia, którego wejście zdecydowanie ożywiło ofensywne poczynania drużyny beniaminka. W 59. i 64. minucie 19-letni pomocnik mógł, a nawet powinien wpisać się na listę strzelców, jednak Rensing dwukrotnie okazywał się lepszy od młodego rozgrywającego. Chwilę później na boisku pojawił się drugi z reprezentantów Polski w drużynie Koeln, Adam Matuszczyk. Kwadrans przed końcem spotkania znowu popis dał Gogia, który pięknym strzałem z dystansu trafił w słupek.








