Zgodnie z oczekiwaniami piłkarze AS Roma rozpoczęli dziś marsz w górę tabeli. Podopieczni Luciano Spallettiego pokonali Regginę Calcio aż 3:0 i tym samym zainkasowali pierwszy komplet punktów w sezonie 2008/2009. Wcześniej do niespodzianki doszło w Katanii, gdzie miejscowy zespół w dość szczęśliwych okolicznościach wygrał z wyżej notowaną Atalantą Bergamo.
Od kilku tygodni „Giallorossi” znajdowali się w głębokim kryzysie. Słaby start w Serie A i porażka na inaugurację Ligi Mistrzów z rumuńskim FC Cluj spowodowały, że atmosfera wokół zespołu wicemistrzów kraju była bardzo napięta. Dzisiejszy pojedynek z Regginą był więc meczem o trzy punkty, honor i posadę szkoleniową Luciano Spallettiego, który w tym tygodniu miał otrzymać od kibiców i zarządu klubu ultimatum.
W pierwszej połowie AS Roma zdominowała środkowy sektor boiska i tym samym kontrolowała boiskowe wydarzenia. Gospodarze przeprowadzali efektowne akcje oskrzydlające, jednak żadna z nich nie zakończyła się celnym uderzeniem na bramkę rywali. Podopiecznym Luciano Spallettiego brakowało przede wszystkim „zimnej krwi” w sytuacjach podbramkowych. Kibice zgromadzeni na Stadio Olimpico na pierwszego gola swoich pupili musieli czekać aż do 45. minuty. Wówczas znakomite podanie Taddei’ego wykorzystał Christian Panucci, który strzałem głową pokonał bezradnie interweniującego bramkarza gości.
Po przerwie AS Roma grała bez presji, którą dało się odczuć w pierwszej fazie spotkania. Na efekty bezstresowej gry nie trzeba było długo czekać i już w 50. minucie było 2:0 dla wicemistrzów Włoch. Tym razem na listę strzelców wpisał się Alberto Aquilani, który w letnim oknie transferowym był bardzo bliski przejścia do Juventusu Turyn. W sobotnim meczu gospodarze posiadali przewagę w każdym elemencie piłkarskiego rzemiosła i goście z Kalabrii byli wręcz bezradni. Wynik spotkania na 3:0 ustalił w doliczonym czasie gry Simone Perrotta.
Rzymianie wykonali dziś podstawowe zadanie – odnieśli pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, które ma rozpocząć marsz po upragnione Scudetto. Z pewnością pomoże w tym Francesco Totti, który wyleczył już kontuzję kostki i dziś pojawił się na boisku w 77. minucie. Nie ulega również wątpliwości, że poprawi się atmosfera w drużynie „Giallorossi”. Z kolei Reggina Calcio potwierdziła dziś, że najprawdopodobniej ponownie czeka ją ciężka walka o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.
W innym sobotnim spotkaniu 3. kolejki włoskiej ekstraklasy, Catania Calcio wygrała z Atalantą. Od pierwszego gwizdka sędziego miażdżącą przewagę posiadali goście z Bergamo, lecz nie potrafili oni znaleźć skutecznej recepty na dobrze zorganizowaną defensywę gospodarzy. Mimo wszystko przez cały mecz kibice odnosili wrażenie, że bramka dla Atalanty „wisi w powietrzu”. W 59. minucie prowadzenie objęli…gospodarze, bowiem futbolówkę do siatki wpakował Michele Paolucci. Jak się okazało był to jedyny celny strzał Catanii w dzisiejszym spotkaniu! Trzeba przy tym zaznaczyć, że goście próbowali aż dwudziestokrotnie zaskoczyć goalkeepera gospodarzy. Ostatecznie trzy punkty wywalczyła Catania, której bez wątpienia sprzyjała dziś piłkarska fortuna.










