Pomocnik reprezentacji RPA, Steven Pienaar jest dumny z postawy swego zespołu, jednakże jest także lekko rozczarowany z powodu braku awansu do finału Pucharu Konfederacji.
W Republice Południowej Afryki nie milkną echa po wczorajszym meczu półfinałowym z Brazylią. „Canarinhos” wygrali z gospodarzami tylko 1:0, a decydującą o zwycięstwie bramkę zdobył w osiemdziesiątej ósmej minucie Dani Alves. Podopieczni Joela Santany byli niepocieszeni po tym meczu. Wielu z nich uważało, że można było się pokusić o niespodziankę.

– Szkoda, że przegraliśmy, bo graliśmy naprawdę dobrze i niewiele brakowało, byśmy sprawili sporą niespodziankę. Jednakże trzeba przyznać, że dostaliśmy dobrą lekcję od Brazylijczyków, z której powinniśmy wyciągnąć wnioski. Do Mistrzostw Świata zostało jeszcze trochę czasu, a my jesteśmy młodą drużyną, która jest jeszcze w trakcie budowy. Wczoraj pokazaliśmy się z bardzo dobrej strony. Zabrakło nam tylko trochę szczęścia – powiedział Steven Pienaar, który został wybrany najlepszym graczem wczorajszego meczu.
Gospodarzom turnieju pozostaje już tylko walka o trzecie miejsce z reprezentacją Hiszpanii. RPA grała już na tym turnieju z mistrzami Europy. Wówczas padł wynik (0:2 – przyp. red.) niekorzystny dla „Bafana Bafana”.











