Czasy, w których kobiety były marginalizowane w futbolowej rzeczywistości, już dawno odeszły do lamusa. Dziś panie doskonale radzą sobie w, tylko z pozoru, „męskim świecie” piłki nożnej.
Kiedy pomyślimy o kobietach we włoskiej piłce, do głowy nie przychodzą nam już tylko piękne partnerki znanych piłkarzy. Dziś w ojczyźnie Sophii Loren płeć piękna coraz śmielej zaznacza swoją obecność w piłkarskich środowiskach.
Kiedy w 2006 roku 43-letnia wówczas Virginia Filippi obejmowała stanowisko dyrektora generalnego, odpowiedzialnego za administrację we władzach piłkarskiej federacji Włoch, wprowadziła nową jakość do włoskiego futbolu. A w tym (jak wiadomo, we Włoszech) rządzą mężczyźni. Przynajmniej tak było do tej pory.
Dziś nazwisko Berlusconi kojarzone jest już nie tylko z kontrowersyjnym właścicielem drużyny AC Milan. Obecnie coraz częściej, kiedy wspominamy o klubie z San Siro, przed owym nazwiskiem dodajemy imię Barbara.
Ta, jak widać, radzi sobie doskonale w ociekającym testosteronem kręgu. A patrząc na przykład Alexandre Pato, potrafiła zapanować nie tylko nad temperamentem poszczególnych zawodników.
Do tego grona dochodzi cała rzesza pań zajmujących się piłką od strony dziennikarskiej oraz kobiety, które w klubach odgrywają przeróżne, często niebagatelne role.
Kobieta, która w dniach ostatnich zwróciła na siebie uwagę całej futbolowej Italii, to Claudia Romani. Modelka, która postanowiła zakończyć karierę na wybiegu, zapragnęła zaznaczyć swoją obecność w Serie A, niekoniecznie z perspektywy boiskowych trybun. Gdzie, jak widzimy na przykładzie rodzimych celebrytek, można zaistnieć w krajowych mediach.
Pani Romani ma w tym względzie większe ambicje. Przedsięwzięła przywdziać sędziowski trykot i zawodowo wymierzać sprawiedliwość na boiskach włoskich gigantów.
W chwili obecnej piękna 32-latka skończyła wszystkie niezbędne kursy i szkolenia, uzyskawszy licencje potrzebne do prowadzenia spotkań, nie tylko najlepszej włoskiej ligi, ale także Serie B.
Sytuacja, w której przedstawicielka płci pięknej pełniła funkcję boiskowego rozjemcy, do tej pory nie miała miejsca w włoskiej ekstraklasie. Kibiców już rozpala wyobraźnia o możliwości zobaczenia pięknej kobiety na boisku.
Jak zareagują piłkarze? Pewnie na murawie rzadziej będzie dochodzić do kłótni z arbitrem, wszak – jak powszechnie wiadomo – kobieta łagodzi obyczaje.
A co na pytanie o możliwości ustanowienia precedensu we włoskim futbolu odpowiada sama zainteresowana?
– Bieganie po boisku z tymi wszystkimi piłkarzami to pokusa, której nie mogłam się oprzeć.
My sami czekamy na debiut Claudii Romani, życząc jej, aby czuła się równie dobrze w korkach, jak i na wysokich szpilkach.











