W meczu inaugurującym 2. kolejkę T-Mobile Ekstraklasy Ruch Chorzów zremisował z Lechią Gdańsk 1:1. Widowisko zapamiętamy głównie dzięki dwóm bramkom niezwykłej urody.
Już w 3. minucie piękne otwarcie gdańskiej Lechii! Luis Santos Deleu przejął piłkę na 25. metrze, ułożył ją sobie do strzału i trafił przepięknie – w samo okienko! 1:0 dla gości, po bramce z serii stadiony świata! W pierwszych minutach spotkania „Niebiescy” mieli problem z wyjściem poza własną połowę, a lechiści konsekwentnie grali wysokim pressingiem. W 9. minucie z prawej strony pola karnego centrował Daisuke Matsui, a do strzału z bliska składał się Damian Kugiel. W ostatniej chwili został jednak zablokowany.

W 16. minucie z 26 metrów uderzył Marcin Malinowski. Potężnie kopnięta piłka zdjęła pajęczynę w okienku bramki Bąka. Golkiper Lechii bez szans! Przepiękna bramka przy ul. Cichej! W 29. minucie Adrian Pietrowski otrzymał idealne podanie od Deleu, ale przy próbie strzału z 16 metrów posłał piłkę w niebo. Beznadziejne wykończenie akcji. Byliśmy świadkami niezłego, szybkiego meczu w Chorzowie. Sporo walki w środku pola, brakowało jednak jakości. Po dośrodkowaniu z prawego skrzydła do strzału z ostrego kąta składał się Marcin Malinowski, ale w ostatniej chwili lechiści zdołali go zablokować. Do przerwy 1:1.
Po zmianie stron obraz gry wiele się nie zmienił. W 48. minucie do świetnej sytuacji dość przypadkowo doszedł Filip Starzyński, ale z ostrego kąta huknął wprost w bramkarza. Dwanaście minut później, po dwójkowej akcji z Matsuim mocno z ostrego kąta uderzył Luis Santos Deleu, lecz Krzysztof Kamiński interweniował bez zarzutu. Oba zespoły podejmowały ofensywne próby, jednak żaden nie potrafił stworzyć sobie stuprocentowej sytuacji.
Zanosiło się na remis, brakowało sił, mecz zrobił się ospały, dały o sobie znać warunki atmosferyczne. W doliczonym czasie gry wynik spotkania mógł ustalić Grzelczak. Po fatalnym błędzie chorzowian stanął oko w oko z Kamińskim, ale zabrakło mu zimnej krwi i przegrał ten pojedynek. Spotkanie inaugurujące 2. kolejkę T-Mobile Ekstraklasy zakończyło się sprawiedliwym remisem.











