Ruch Chorzów po niezwykle emocjonującym meczu wywalczył awans do finału Pucharu Polski. Po spotkaniu zawodnicy zespołu z ulicy Cichej nie kryli zadowolenia z końcowego sukcesu, lecz podkreślali, że rywale podnieśli poprzeczkę bardzo wysoko.
Matko Perdijić (bramkarz Ruchu Chorzów): – Największe pretensje mam do siebie, jeśli chodzi o stratę drugiej bramki. Mogłem się zachować lepiej. Cóż, w życiu bramkarza tak jest, że raz jesteś na dole, a raz na górze. Dzięki Bogu awansowaliśmy do finału Pucharu Polski.

Arkadiusz Piech (napastnik Ruchu Chorzów): – Końcówka meczu była bardzo emocjonująca. Podejrzewam, że niektórzy ludzie byli bliscy zawału serca. Cieszymy się z awansu do finału, bo Wisła była piłkarsko naprawdę dobra. Strzeliła nam trzy bramki, lecz udało się zdobyć gola, który przedłużył nasze nadzieje. Moja żółta kartka? Była bezsensowna, bo nie chciałem faulować zawodnika Wisły.
Igor Lewczuk (obrońca Ruchu Chorzów): – Wisła nas zdominowała, co sprawiło, że nie graliśmy tego, co chcieliśmy. A zamierzaliśmy utrzymywać się przy piłce i wymieniać wiele podań. Na szczęście, osiągnęliśmy swój cel. Do derbów z Górnikiem Zabrze powinniśmy jednak co nieco poprawić.
Zawodnicy Ruchu nie mogą zbyt długo świętować awansu do finału Pucharu Polski. Trzecią drużynę ekstraklasy już w najbliższej kolejce przetestuje odwieczny rywal, Górnik Zabrze. Zapraszamy do śledzenia relacji live z Wielkich Derbów Śląska na łamach serwisu piłkarskiego iGol. Startujemy w niedzielę o godzinie 14:00.











