Ruch Chorzów pokonał po 22 latach Widzew na stadionie w Łodzi. Ponadto podopieczni Waldemara Fornalika przynajmniej do jutra będą wiceliderami rozgrywek. Satysfakcji z tego powodu nie kryje napastnik chorzowskiej drużyny, Arkadiusz Piech.

– Nie było to łatwe spotkanie. Choć występowaliśmy w roli faworyta, musieliśmy się nieźle napracować, aby wygrać. Pod koniec meczu popełniliśmy błąd i straciliśmy bramkę. Zrobiło się gorąco, bo Widzew rzucił się do ataku i próbował zawalczyć o remis, ale na szczęście mu się to nie udało. Po dzisiejszym spotkaniu dogoniliśmy czołówkę, mamy punkt straty do lidera. Przed nami ważne spotkanie z Legią. Zobaczymy jak ułoży się sytuacja po tym meczu – powiedział napastnik „Niebieskich”, Arkadiusz Piech.
Arkadiusz Piech rozegrał w obecnym sezonie 23 spotkania i zdobył w nich już dziewięć bramek. Gol strzelony w dziesiejszym spotkaniu wyprowadził 14-krotnych mistrzów Polski na dwubramkowe prowadzenie.











