Piłkarze Zenitu Sankt Petersburg szybko otrząsnęli się po środowej porażce ze Spartakiem Moskwa. W niedzielne popołudnie podopieczni Luciano Spallettiego odnieśli przekonujące zwycięstwo 3:0 nad Ałanią Władykaukaz.
Trener gospodarzy nie miał większych problemów z zestawieniem wyjściowego składu. Kontuzjowanego Tomasa Hubocana zastąpił Aleksandar Luković, natomiast w miejsce zawieszonego za nadmiar żółtych kartek Igora Denisowa zagrał Danko Lazović.

Gracze lidera rosyjskiej Premier Ligi od początku spotkania prezentowali się bardzo korzystnie na tle gości z Władykaukazu. W dziewiątej minucie po raz pierwszy pod bramką Michaiła Kierżakowa zrobiło się gorąco. Golkiper Ałanii wyłapał jednak futbolówkę uderzoną przez Władimira Bystrowa. Cztery minuty później formę bramkarza beniaminka postanowił sprawdzić jego starszy brat, Aleksandr. Najskuteczniejszy gracz Zenitu strzelił z rzutu wolnego, a Michaił Kierżakow wybił piłkę na rzut rożny.
Po 180 sekundach gospodarze wyszli na prowadzenie. 25 metrów od własnej bramki przewinił Simeon Bulgaru, a do wykonywania stałego fragmentu gry podszedł Danko Lazović. Napastnik reprezentacji Serbii popisał się znakomitym, technicznym uderzeniem w okienko siatki Kierżakowa, a ten nie ruszył się nawet z miejsca.
Dopiero stracona bramka pobudziła nieco gości do żywszej gry. Najpierw dobrą szarżę Eldara Nizamutdniowa w ostatniej chwili przerwał Siergiej Siemak, a następnie Aleksandr Aniukow musiał ratować się wybiciem piłki na rzut rożny po akcji Marata Bikmajewa. Później jednak gracze Zenitu odzyskali kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, czego dowodem był strzał Konstantina Zyrjanowa zatrzymany przez bramkarza rywali.
Na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy błyskawiczny kontratak przeprowadzili Danny z Władimirem Bystrowem. Reprezentant Rosji wpadł w pole karne i zagrał do środka, a tam stał Aleksandr Kierżakow, który z metra wepchnął futbolówkę do siatki. To była ostatnia ciekawa akcja w tej części spotkania.
Tuż po zmianie stron swą szansę ponownie miał Nizamutdinow. Pomocnik Ałanii wyszedł sam przed Jurija Żewnowa, ale zbyt długo zwlekał z decyzją o strzale i został zatrzymany przez Nicolasa Lombaertsa. W 52. minucie Zenit jeszcze mocniej przypieczętował swą przewagę w tym spotkaniu. Z głębi pola zagrywał Danny, a Aleksandr Kierżakow urwał się obrońcy gości i po raz drugi tego popołudnia pokonał brata. Dzięki temu trafieniu 27-letni snajper ma na koncie już tuzin trafień w tym sezonie.
240 sekund później Aleksandr Kierżakow powinien strzelić trzecią bramkę. Tym razem górą był Michaił. Między 69. a 70. minutą doszło do dwóch braterskich pojedynków, ale za każdym razem lepiej radził sobie golkiper Ałanii. Następnie swą szansę na wpisanie się do sędziowskiego protokołu miał Bystrow. Skrzydłowy Zenitu strzelił jednak nad poprzeczką. Już w doliczonym czasie gry honorowego gola mógł zdobyć Nizamutdinow, Żewnow nie dał się jednak zaskoczyć.











