W sobotę odbył się hit szóstej kolejki rosyjskiej Premier Ligi. Wołga Niżny Nowogród pokonała w nim Kubania Krasnodar 1:0. Po tym meczu opiekun gości, Dan Petrescu, przyznał, że jego ekipa miała do czynienia z najmocniejszym dotychczas przeciwnikiem.
Po zakończeniu spotkania rumuński szkoleniowiec wyraził radość z odniesienia przez jego zespół zwycięstwa, nazywając Wołgę najtrudniejszym przeciwnikiem, z jakim zmierzyła się dotychczas jego ekipa. Wypowiedział się, że w pierwszej połowie brakowało szczególnych okazji do zdobycia bramki. Stwierdził, że jego ekipa próbowała zgasić aktywność gospodarzy, szukając swojej szansy w kontratakach. Dodał także, że Kubaniowi zaczęło grać się lżej po tym, jak boisko opuścił sprawiający im sporo problemów Chodżawa. Następnie rzekł, iż przeciwnicy wywarli na jego podopiecznych szczególną presję w ostatnich fragmentach spotkania. Na szczęście jego podopiecznym udało się wyprowadzić skuteczny kontratak, który skomentował jako możliwy łut szczęścia.

Petrescu nie szczędził Wołdze pozytywnych komentarzy. Powiedział, że obserwowanie jej przez pięć kolejek dało do zrozumienia, że zespół ten gra bardzo zorganizowaną piłkę i może sprawić sporo kłopotów. Dodał, że przegrane potyczki z Dynamem i Rubinem nie były dla jego podopiecznych tak trudne, jak starcia z podopiecznymi Omariego Tetradze.
Przed rozegraniem niedzielnych spotkań gracze Petrescu objęli prowadzenie w tabeli, wyprzedzając o dwa oczka Zenit i CSKA. Klub z Niżnego Nowogrodu zajmuje czwartą pozycją z dziewięcioma punktami.











