Przerwa reprezentacyjna na pewno spowodowała, że fani polskiej Ekstraklasy zatęsknili za weekendem, w którym rozgrywana jest kolejna seria spotkań. Od jutra rozpoczyna się 14. kolejka i mamy w niej aż trzy niezwykle ciekawe mecze. W jednym z nich Lech Poznań podejmuje wicelidera, Ruch Chorzów. Przed meczem o komentarz pokusił się Sławomir Peszko.
Z pewnością sezon 2009/2010 nie jest udany w wykonaniu „Kolejorza”. Podopieczni Jacka Zielińskiego zajmują tylko piątą lokatę, a do lidera, Wisły Kraków, tracą już dziewięć oczek. Pogoni do „Białej Gwiazdy” nie ułatwi także poznaniakom ich najbliższy rywal, czyli wicelider z Chorzowa. Co więcej, oni sami liczą na to, że spotkanie z Lechem da im szansę na zbliżenie się do krakowskiej drużyny. Jedna z wyróżniających się ostatnio postaci w drużynie z Wielkopolski, Sławomir Peszko, twierdzi jednak, że ostatni dzwonek dla lechitów bije już coraz głośniej.
– Przed sezonem nie spodziewałem się, że grając w 14. kolejce z Ruchem, zagramy z wiceliderem. Teraz stało się to faktem i to my musimy zrobić wszystko, żeby wygrać i zminimalizować różnicę punktów. Ruch tworzy bardzo zgrany kolektyw. W ich drużynie nie ma wielkich gwiazd, ale do każdego meczu podchodzą z ogromną determinacją. My musimy odpowiedzieć tym samym, tak jak to było z Wisłą i wtedy na pewno przyniesie nam to korzyść – ocenił reprezentant Polski.










