Pep, głupcze!


12 lutego 2012 Pep, głupcze!

Barcelona musiała przegrać z Osasuną. To, że starcie na Reyno de Navarra będzie koszmarem, wiadomo było od momentu ogłoszenia wyjściowych jedenastek. Trudno jest wygrywać, gdy przeciwko sobie ma się własnego trenera.


Udostępnij na Udostępnij na

Barcelona przegrała 2:3, w pierwszej połowie grała koszmarnie, w drugiej słabo. Zawiedli gracze kluczowi, zawiedli zmiennicy, ale najbardziej zawiódł Guardiola. Na szybko przygotowaliśmy listę jedenastu błędów, niedociągnięć i dziwnych decyzji szkoleniowca „Dumy Katalonii”.

Pep pokazuje, że nie obchodzi go Barcelona
Pep pokazuje, że nie obchodzi go Barcelona (fot. skysports.com)

1. Sergi Roberto w pierwszym składzie w wyjazdowym meczu z Osasuną Pampeluna? Katalończyk dawał radę w spotkaniach o zerową stawkę z rywalami co najwyżej przeciętnymi na stadionach, które nie są twierdzami.

2. Sam Thiago na rozegraniu się nie sprawdza. To było oczywiste, o tym wiedzieli wszyscy od dawna. Barcelońscy klepacze muszą działać w parach. Tylko Xavi jest w stanie sam udźwignąć środek pola. Alcantarze brakuje nie tylko doświadczenia, ale też mimo wszystko umiejętności.

3. Pedro w ataku – według komentatorów pewnej stacji wybór oczywisty – to parodia. Kanaryjczyk w tym sezonie dobrze grał przez piętnaście sekund, podczas których wbijał gola Realowi Madryt. Pedrito, jeśli ma zostać w Barcelonie, musi być przerobiony na dżokera. Reyno de Navarra nie jest miejscem na eksperymenty.

4. Messi. Messi, Messi, Messi. Argentyńczyk jest zupełnie bez formy. Daje drużynie wielokrotnie mniej niż jeszcze miesiąc temu. Gdy dostaje piłkę, wbija wzrok w ziemię i biegnie przed siebie. Potem zderza się z obrońcą, traci futbolówkę i staje w miejscu. Bo stać w miejscu to on potrafi jak mało kto.

5. Gerard Pique w ostatnich tygodniach bardziej szkodzi, niż pomaga Barcelonie. Jego forma nie pozwala na grę w pierwszym składzie. On powinien posiedzieć na ławce.

6. Ławka rezerwowych w składzie: Pinto, Adriano, Xavi, Iniesta, Cesc, Cuenca i Tello. Kto przy zdrowym zmysłach robi coś takiego? Bramkarz, ultraofensywny obrońca, który w defensywie gra raz na ruski rok, trzech rozgrywających i dwóch skrzydłowych. Trener Barcelony albo miał zaćmienie, albo jest niespełna rozumu. Jaka drużyna może pozwolić sobie na komfort niesadzania na ławce żadnego normalnego obrońcy, żadnego stopera? Żadna, Pep. Żadna.

7. Zmiany przed przerwą. Większość trenerów, widząc, że drużyna ma takie problemy, zareagowałaby szybko. Barcelona przegrywała już 0:2, grała koszmarnie, nie istniał środek pola, obrona się gubiła, a kamery beztrosko pokazywały opatulonych kocami najlepszych pomocników świata.

8. Zmiany po przerwie. Jaki sens ma wpuszczanie na murawę dwóch zawodników o identycznym profilu? Cuenca i Tello to klony. Potrafią zrobić z piłką to samo, grają w ten sam sposób i mogą dać drużynie to samo.

9. Zdjęcie z murawy Puyola. Oczywiście, że „Tarzan” grał źle, może nawet bardzo źle, ale i tak był o niebo lepszy od Pique. Zostawienie w szatni kapitana było decyzją, w której nie sposób dopatrzeć się chociaż ziarnka logiki.

10. Motywacja. Barcelona wyszła na drugą połowę odważnie. Grała lepiej, ale zabrakło kogoś, kto by tą drużyną rządził. Nie było lidera, który uporządkowałby jedenastkę. Wszyscy dobrze wiemy, że zdolności przywódcze Tello i Cuenki są takie jak zdolności językowe Leo Messiego. Zerowe.

11. Lekceważenie rywala. To jest najgorsze. Pep przed każdym meczem jak mantrę powtarza zdania o tym, że przeciwnik jest mocny, że trudno będzie wygrać, że trzeba dać z siebie wszystko. Teraz też tak było. Guardiola chwalił Osasunę, a potem pokazał, że nie ma do niej za grosz szacunku. Rezerwami można wychodzić na Camp Nou, nigdy na Reyno de Navarra, stadionie, który przywykł do oglądania upadających gigantów.

Można próbować Katalończyka tłumaczyć. Gwiazdy były zmęczone dwumeczem z Valencią, potrzebowały odpoczynku przed Ligą Mistrzów. Ostatnio Barcelona grała co trzy dni, organizmy nie miały się kiedy regenerować. Istniało ryzyko kontuzji. Bla, bla, bla… Bzdury.

Na pomeczowej konferencji prasowej Pep Guardiola mówił cicho. Ciszej niż zwykle. Był podłamany, bo doskonale zdawał sobie sprawę, że on i jego chłopcy właśnie przekroczyli granicę. Jeśli Real wygra dziś wieczorem z Levante, wypracuje dziesięciopunktową przewagę. To przepaść, różnica klas. Odrobienie takich strat graniczy z cudem. Potrzeba nie tylko eksplozji formy, ale też słabej dyspozycji rywala. Takie rzeczy się nie zdarzają. Jose Mourinho tej ligi już nie odda.

Jeśli „Królewscy” pokonają ekipę Juana Ignacio Martineza, w Primera Division będziemy mieli większą różnicę między miejscami pierwszy i drugim niż między strefą europejskich pucharów a strefą spadkową.

Wszystkich zainteresowanych komentarzami, statystykami i ciekawostkami z hiszpańskich boisk zapraszam na blog pieprzonego szefa

Komentarze
~GIE (gość) - 14 lat temu

alez sie przyjemnie czytalo ;) iHala Madrid!

~kamil BVB (gość) - 14 lat temu

oj zgadzam się w końcu ktoś ich upokarza, mi też
się przyjemnie czytało :)

~anonim (gość) - 14 lat temu

Hala Madrid jeśli ktoś by powiedział na początku
roku barcelonie że real będzie miał 7 pkt przewagi
i jeden mecz mniej to by go wyśmiali a jednak to
prawda Hala Madrid

~Jacyków xd (gość) - 14 lat temu

Moja 11-stka
Valdes
Alves Puyol Pique Abidal Cesc Xavi Iniesta

Tello Messi Sanchez i Liga Mistrzów
nasza! Visca el Barca!

~DP7 (gość) - 14 lat temu

udowodnił ten cały Pep ile jest wart jego
'zespół' bez formy Messiego ;D
to klub jednego aktora a nie drużyna ;)
HALA MADRID !!

~gall (gość) - 14 lat temu

świetny tekst, widać ewidentny brak stronniczości
wypowiedzi i pomaga utrzymać wysoki poziom :)

~niemilczasa wyzszosc (gość) - 14 lat temu

troche w tym prawdy ale niektore "błędy" troche
naciagane i przerysowane. Pachnie troche nienawiscia
do Barcy ale w koncu biedni kibice realu, ktory na
nadmiar sukcesow w ostatnich latach raczej nie
narzeka, maja w koncu swoja chwile radosci bo
najbardziej cieszy ich jak Barcelonie powinie sie
noga ale Barca i tak pozostanie lepsza druzyna od
realu i tak pozostanie a potwierdzi to kolejne lanie
jakie dostanie realek z pajacem specjal five
przyjezdzajac na Camp Nou. a tak nawiasem mowiac to
prawdziwego kibica poznaje sie wtedy gdy jego
druzynie nie idzie.

~Ave Juve (gość) - 14 lat temu

Panie Piotrze chyba ma Pan problemy z subiektywna
ocena co ewidentnie widac po charakterze tego
artykulu ale z kilkoma blednymi decyzjami Pepa o
ktorych Pan pisal sie zgadzam. Nie zmienia to faktu
ze jest jednym z najlepszych trenerow. Natomiast fakt
zblizajacego sie meczu w lidze mistrzow i
przemeczenie zawodnikow mimo wszystko troszke go
tlumaczy chociaz Roberto w perwszej pace na Osasunie
racej bym nie wystawil. A co do komentarzy to widac
troszke flustracje kibicow Realu:)

~PG4 (gość) - 14 lat temu

Piotr, głupcze! tyle w temacie :)

~Srarca (gość) - 14 lat temu

Barcelona to psy:)

~OSC (gość) - 14 lat temu

mowiac o Barcy - "to klub jednego aktora a nie
drużyna" to popisowy pokaz glupoty, niewiedzy i
totalnego braku pojecia o futbolu. Poza tym Madryt
tez nie raz gral totalnego pręta, to sie zdaza i
tyle.
A jak tam ostatnie spotkania miedzy Madrytem a Barca?

Artur Kocurek (gość) - 14 lat temu

Widać, że przez wielu z Was jak mniemam kibiców
lub sympatyków FC Barcelony przemawia fakt, że
redaktor piszący ten tekst kibicuje Realowi Madryt.
Jednak w jego tekście jest mnóstwo prawdy, czego wy
drodzy kibice nie widzicie, bo jesteście zbyt
zauroczeni Pepem Guardiolą. Pep Guardiola na
poziomie trenerskim jest na poziomie co najmniej
Macieja Skorży. Ma zespół samograj, ma Messiego,
problem w tym, ze na zmianach się nie zna oraz jego
zmysł do transferów nieco szwankuje. Jednego
Katalończykowi nie można odmówić, jest
wspaniałym motywatorem oraz psychologiem i wie, jak
porozmawiać z piłkarzami, jednak nie ma bladego
pojęcia jak zachowywać się, gdy drużyna źle gra.
Pokazał to w wielu spotkaniach jakie miałem
przyjemność oglądać. Psychologia to nie trenerka
Panie Guardiola

szwajc1212 (gość) - 14 lat temu

Moim zdaniem Guardiola zasugerował się wspaniałym
występem w lidze mistrzów młodzieży ale nie brał
pod uwagę -

1 Barcelona wtedy miała już pewny awans z
pierwszego miejsca .

2 Bate Borysów o nic już nie grało i
prawdopodobnie też wystawili eksperymentalny skład
.

3 Mecz był na Camp Nou .

4 Atmosfera w szatni była dobra .

Pamiętam doskonale co się wtedy pisało o tych
rezerwach a co się pisze teraz . Guardiola przejął
wielką drużynę i wspaniale ją zreformował ale za
jakiś czas będzie trzeba wyznaczać nowych liderów
i kapitanów . Kiedy jest przewaga trener nie musi
być najlepszy ale zobaczymy czy Pep jest dobry jak
jej nie ma ...

Artur Kocurek (gość) - 14 lat temu

Widać, że przez wielu z Was jak mniemam kibiców
lub sympatyków FC Barcelony przemawia fakt, że
redaktor piszący ten tekst kibicuje Realowi Madryt.
Jednak w jego tekście jest mnóstwo prawdy, czego wy
drodzy kibice nie widzicie, bo jesteście zbyt
zauroczeni Pepem Guardiolą. Pep Guardiola na
poziomie trenerskim jest na poziomie co najmniej
Macieja Skorży. Ma zespół samograj, ma Messiego,
problem w tym, ze na zmianach się nie zna oraz jego
zmysł do transferów nieco szwankuje. Jednego
Katalończykowi nie można odmówić, jest
wspaniałym motywatorem oraz psychologiem i wie, jak
porozmawiać z piłkarzami, jednak nie ma bladego
pojęcia jak zachowywać się, gdy drużyna źle gra.
Pokazał to w wielu spotkaniach jakie miałem
przyjemność oglądać. Psychologia to nie trenerka
Panie Guardiola

~tulus (gość) - 14 lat temu

Najbardziej gó****ny tekst o futbolu jaki w życiu
czytałem. Nie ma to jak już na wstępie nazwać
trenera, który wygrał w klubowej piłce wszystko co
się da głupcem... Tekst może być stronniczy, bo
wiadomo, że każdy ma swoje sympatie, ale
dziennikarz jednak powinien pokusić się chociaż o
szczyptę obiektywizmu. Tyci tyci nawet... Rozumiem,
że fan Królewskich chce odreagować, nieco odegrać
się na FCB, ale szanujmy się... To tekst dobry na
jakieś forum dla obrzucających się mięsem
gimnazjalistów (pomimo nawet tak wielu argumentów,
z resztą niektórych wziętych Bóg raczy wiedzieć
skąd), a nie na jakby się mogło wydawać poważną
stronę internetową, traktującą o piłce
nożnej...

~Real :) (gość) - 14 lat temu

Chyba nieco autor przesadził i z tytułem artka. A
komentarz wyżej? Porównywanie Guardioli i Skorży
to chyba nieporozumienie, pod każdym względem.

Artur Kocurek (gość) - 14 lat temu

Nie sądzę, aby on wygrał wszystko w futbolu,
raczej jego zespół wszystko wygrał co się dało,
każdy trener mając do dyspozycji taki zespół,
naszpikowany mistrzami Europy i Świata oraz mający
geniusz w postaci Messiego byłby w stanie
powtórzyć ten sukces. Stąd moje porównanie
Guardioli do Skorży. To jest kwestia składu, ale
jak się okazuje ograniczonego do kilkunastu
piłkarzy i nie posiadającego żadnej ławki
rezerwowych. Niestety FC Barcelona pod wodzą Pepa ma
fatalną ławkę rezerwowych i swoją siłę opiera
głównie na piłkarzach pierwszej jedenastki. Ich
brak odzwierciedla się w wynikach np tym z
Pampeluną. Co do komentarza powyżej, tytuł
prowokujący i zachęcający do czytania, jak ten sam
autor napisał o Pepe, że jest głupcem wszyscy mu
wtórowali, więc dlaczego teraz macie pretensje,
skoro wysunięte przez jego argumenty są słuszne i
pokazały to już w wielu spotkaniach z udziałem
Barcy.

szwajc1212 (gość) - 14 lat temu

A jakie twoim zdaniem były błędy czy też ich nie
było ?

~tulus (gość) - 14 lat temu

Źle się czuję z tym, że w ogóle w jakiś sposób
reaguję na ten artykuł, ale może autor się
opamięta chociaż troszeczkę

~E123 (gość) - 14 lat temu

Guardiola to nie trener na miarę Barcy...dostał
dobrą drużynę i tak jakoś potoczyła się jego
kariera...nawet Smuda byłby tak samo dobry na jego
miejscu...to samo Messi chociaż w mniejszym stopniu.
Messi to piłkarz światowej klasy jednak
przeceniany, ponieważ nie umie grać bez Xaviego i
Iniesty, którzy biorą ciężar gdy na siebie...o
"pchle" tego nie można powiedzieć...Mimo to życzę
im dobrze ;)

~DP7 (gość) - 14 lat temu

wynik Madryt - Barcelona? po co o tym piszesz skoro
ten wynik jest w tabeli nie istotny? typowy fan
'farsy' ^^ nie idzie drużynie, przegrywa ze
słabiakami to trzeba znaleźć temat zastępczy,
przypominasz mi Tuska który okłamuję cały naród
szukając co rusz to nowych tematów by zapomnieć o
porażkach swych ludzi w rządzie ;)
spójrz na tabele i zamilknij ;)

~Jaro (gość) - 14 lat temu

Niestety ale jestem zmuszony do napisania paru
gorzkich słów na temat Guardioli. Wczorajszym
meczem pan trener pokazał kibicom, że ma ich
gdzieś. Jeśli praktycznie w połowie sezonu Pep
oddaje wolną ręką spotkania ze słabszymi rywalami
to ja zaczynam mieć małe obawy co do ligi mistrzów
(obym się mylił). Jako wieloletni, zagorzały kibic
Barcelony liczyłem na walkę o tytuł do ostatniej
kolejki sezonu mimo, że sytuacja w tabeli dla klubu
jest zła. I jeszcze ta szopka Pepa, która dotyczy
przedłużenia kontraktu- nikt mu nie karze trenować
tych piłkarzy, jak się coś nie podoba to droga
wolna, każdy trener marzy o prowadzeniu takiego
zespołu jak Barca np. można zatrudnić Fabio
Capello. Guardiola chyba za bardzo uwierzył w swoje
umiejętności trenerskie a jak kolega wyżej
napisał, Barcelona to zespół samograj. Zawsze
miałem o Guardioli dobre zdanie, nigdy nie
uważałem go za najlepszego trenera na świecie ale
potrafiłem docenić jego zdolności do odpowiedniego
motywowania piłkarzy, zawodnicy traktują go
bardziej jak przyjaciela niż trenera, muszę trochę
zrewidować moje poglądy na temat pracy trenerskiej
Pepa. Po wczorajszym meczu czuję się mocno
rozczarowany jako kibic, którego się po prostu
okłamuje, po co na konferencjach prasowych powtarza
się wyświechtane frazesy, że liga jeszcze jest nie
skończona, o walce do ostatniej kolejki jak
rzeczywistość jest zupełnie odmienna.
Podsumowując- tak nie traktuje się prawdziwych
kibiców jak postąpił Guardiola oddając
mistrzostwo na półmetku rozgrywek, dla mnie
zadośćuczynieniem w takiej sytuacji musi być
wygrany puchar króla i obrona ligi mistrzów a jak
na tych dwóch polach coś nie wypali to trzeba się
zastanowić nad zwolnieniem pana trenera, który
zaczął za bardzo kombinować.

~Starix (gość) - 14 lat temu

Jeśli barca będzie tak grać to valencia ją na
bank wyprzedzi

~ping (gość) - 14 lat temu

W życiu bym nie pomyślał, że będę kiedykolwiek
chciał bronić Guardioli. Nie podoba mi się jego
postępowanie, ale przecież to pierwszy raz kiedy po
NIESAMOWITYCH sukcesach na samym początku kariery
przychodzi mu się zmierzyć z sytuacją, kiedy jego
drużyna nie powala wszystkich na kolana samym
wejściem na boisko. Nie będę kłamał, że życzę
mu sukcesów, ale przecież to naprawdę bardzo
młody (stażem i wiekiem) trener, który dopiero
musi się uczyć jak to jest, kiedy kibice i
piłkarze zaczynają się krzywić. Zrobiono z niego
figurę niemal nadludzką i musi sobie z tym radzić.
Moim zdaniem dopiero się okaże kim on jest
naprawdę. Mourinho już swoją porcję upokorzen
zainkasował i moim zdaniem, pokazał, że nie jest
byle kim. Guardiola zapewne ma to przed sobą, bo
taka jest naturalna kolej rzeczy.

~Jaro (gość) - 14 lat temu

Wiesz jaka jest zasadnicza różnica między Mourinho
a Guardiolą??? Mourinho w każdym meczu swoich
drużyn "wyciska" z zespołu maksimum a Guardiola
jest minimalistą. Nie jest prawdziwy argument, że
Barcelona nie ma ławki rezerwowych bo po
sprowadzeniu Cesca i Alexisa zespół ma o wiele
więcej możliwości niż w poprzednich sezonach.
Guardiola w tym sezonie też zaczął być "dobrym
wujkiem" tzn. że gdy zespołowi nie idzie to ma
swój ustalony wcześniej zestaw trzech zmian
niezależnie od sytuacji drużyny na boisku i prawie
zawsze są to zmiany nic nie dające jego teamowi
(podam ci pierwszy przykład z brzegu np. Keita
wszedł w meczu z Getafe przy wyniku 0-0 za Thiago a
zaraz potem Getafe strzela bramkę z jego błędu czy
mecz z Espanyolem i podobna sytuacja z Malijczykiem).

~Smigii (gość) - 14 lat temu

Wiele osób tutaj powtarza, że Pep ma zespół
samograj, on się nie przyczynił do sukcesów Barcy
bo miał znakomity zespół. Nie zgadzam się z tym,
ponieważ rok i dwa lata wcześniej Frank Rijkaard
też miał w drużynie Messiego (ba nawet Ronaldinho)
byli także znakomici rozgrywający którzy w tym
samym sezonie wygrali Euro 2008 (Xavi i Iniesta) a
zespół gał padakę i nie zdobył żadnego trofeum
w tych dwóch latach. Pep to dobry trener, ale na
dobra pogodę, gdy wszystko się układa - teraz musi
się potwierdzić w sytuacji, gdy zespołowi nie
idzie. Teraz czas zweryfikuje to jaki on jest
naprawdę. Kibicuje Barcelonie i zgadzam się tylko z
częścią tego artykułu.

~Jaro (gość) - 14 lat temu

To co piszesz to prawda ale zapominasz, że w 2008r.
gdy Barca zajęła dopiero 3 miejsce w lidze to klub
oficjalnie twierdził, że Ronaldinho nie gra bo jest
kontuzjowany, Eto'o i Deco byli ze sobą skłóceni a
tamta drużyna Barcelona nie miała choćby w
połowie tak dobrych zmienników na ławce
rezerwowych jak obecna drużyna Blaugrany. Środek
pola wtedy był silny ale nie było odpowiedniego
wykończenia akcji.

~ping (gość) - 14 lat temu

Wydaje mi się, że jednak coś jest na rzeczy z tą
ich wąską ławką. Ten pierwszy skład Barcelony z
Iniestą i Xavim przede wszystkim tworzyl drużynę
niesamowitą. Bez nich Barcelona jest po prostu
bardzo dobra, ale tak jak dobre są inne drużyny na
świecie. To wymaga innego zaangażowania, innego
myślenia o grze - zwycięstwa nie dzieją się same
z siebie, ale trzeba je wyszarpywać. I wtedy nagle
się okazuje, że sędziowie niedobrzy, albo boisko
zamrożone, albo w ogóle wiater w oczy wieje. A co
do Guardioli, to bawiąc się w pseudo
psychologizowanie - on sprawia takie wrażenie, jakby
po prostu nie wiedział co robić. Jakby nie miał
żadnego pomysłu, żadnego zdania co się dzieje.
Nie potrafi warknąć, że na przykład w d*pie ma
ligę, bo obchodzi go tylko Liga Mistrzów i co mu
kto zrobi. Bo pomijajć już nawet przegrane -
Barcelona w tych ostatnich kilku meczach tak
właśnie gra, jakby to wszytsko ich niewiele
obchodziło.

~Jaro (gość) - 14 lat temu

Ławka rezerwowych jest mocna, porównywalna z Realem
Madryt czy Manchesterem City tylko Guardiola nie umie
tymi zmiennikami umiejętnie zarządzać (nie mówię
tu o wychowankach).

~ping (gość) - 14 lat temu

Ale w tym właśnie rzecz, że ławka jest
porównywalna. Pierwszy skład w szczytowej formie
nie da(wał) się porównać do nikogo. Skoro
przypominano tu kontrowersyjne mecze w LM, to
ostatecznie - obie wygrane z Man Utd nie były
kontrowersyjne. To była różnica światów, a
mówię to jako kibic utd. A skoro ławka jest
porównywalna, to i ryzyko przegranej także. To musi
być inny sposób zarządzania, jak to nazywasz. Inny
niż ten wobec pierwszego składu. I teraz może się
wydawać, że tego właśnie Guardiola nie umie.

~barca.15 (gość) - 14 lat temu

i tak real to dziady ten zelek to se wlosy na
gównach stawia ,casilas ma brode jak mubarak.

~alex (gość) - 14 lat temu

To nie błędy Guardioli, ale cena grania na
wszystkich frontach przed bardzo długi czas.

Przyszedł kryzys kilku kluczowych graczy i jest
problem, a Pep stara się ratować ile może
stosując rotację, żeby nie zajechać piłkarzy do
końca.

~realrulez (gość) - 14 lat temu

hahahah blog pieprzonego szefa

szwajc1212 (gość) - 14 lat temu

Wiadomo kto o kim tak powiedział i pierwszy
insynuował układy z sędziami . Kto ma wiedzieć
ten wie .

~ping (gość) - 14 lat temu

Ja nie wiem, serio. Kto?

szwajc1212 (gość) - 14 lat temu

Guardiola kontestował spalonego Pedro w CDR ( był
ewidentny ) i powiedział że jeśli w lidze
mistrzów sędzią będzie Portugalczyk trener Realu
będzie zadowolony ( nawiązując do swojego
odpadnięcia z Interem w LM ).Mourinho powiedział
że Pep stworzył grupę trenerów krytykujących
dobre decyzje arbitra .

link ze spalonym Pedro -

http://www.youtube.com/watch?v=SOyoVBaeQIY

Słynny gentleman z Katalonii nazwał Mourinho
pieprzonym szefem i pieprzonym mistrzem konferencji
prasowych .

~ping (gość) - 14 lat temu

Dzięki. No cóż, żmijka z tego Guardioli, ale
niech mu tam będzie.

szwajc1212 (gość) - 14 lat temu

Ja to widzę tak że nikt z nich święty nie jest
ale nagonka jest tylko na jednego .

~HASAN (gość) - 14 lat temu

Zgodze sie z Tobą jeśli chodzi o "..... szef" i
cała reszte ale prosze,przypomnij sobie kto pierwszy
z tej pary rzucił oskarżenia o układy z sędziami.

szwajc1212 (gość) - 14 lat temu

Guardiola: Jeśli sędzią będzie Portugalczyk,
Mourinho będzie szczęśliwy !

To było przed ligą mistrzów z Realem w odpowiedzi
jedynie na spekulacje prasowe o obsadzie sędziego .
Wcześniej były zraszacze i szarpanie Mourinho przez
Valdesa więc proszę cię o link wcześniejszej
wypowiedzi kogokolwiek z Madrytu .Ostatnio Guardiola
powiedział że on nie krytykuje sędziów ale jak
Real musi wygrać ligę to niech ją wygra heh
.Gentlemanem jest się tylko wtedy kiedy idzie dobrze
?

~ping (gość) - 14 lat temu

Żaden nie jest swiety, otoz to. Ale Guardiola
troszke sie lubi przystarajac w aureole...

szwajc1212 (gość) - 14 lat temu

Tak dokładnie jest ale Guardiola ( jako reprezentant
Hiszpanii ) ma wsparcie mediów i wspiera go klub a
Mourinho cale zło bierze na siebie a z sukcesów
będą się cieszyć wszyscy .

~HASAN (gość) - 14 lat temu

Przemyślałem to co chciałem teraz napisać i
doszedłem do wniosku że do niczego nas to nie
zaprowadzi.Możemy sie licytować,zasypywać linkami
etc. Wole wyciągnąć ręke na zgode.

szwajc1212 (gość) - 14 lat temu

Ja się nie kłócę z tobą i bardzo cię szanuję
ale pierwszy Guardiola insynuował w moim mniemaniu
że Mourinho pomógł Portugalski sędzia oraz
poddawał pod wątpliwość spalonego Pedro .Było
jeszcze odrzucenie piłki ale Cristiano wiedział co
zrobić więc zapomnijmy o sprawie .

~Senec (gość) - 14 lat temu

@niemilczasa wyzszosc i do kilku innych

To, że ktoś krytykuje trenera to nie znaczy, że
nagle Barcelona zaczęła grać trochę gorzej to
ktoś przestaje kibicować. Wielu kibicom Barcelony
przydałoby się trochę dystansu do niektórych
rzeczy, bo zachowujecie się jak rozwydrzone
dzieciaki.

Tak, jestem kibicem Barcelony od 13 lat, więc
proszę sobie darować komentarze nt. sezonowca.

~Jaro (gość) - 14 lat temu

Mourinho taki obiektywny to nie jest. Po meczu z
Levante wypalił (co jest napisane nawet na rm.pl),
że Barcelona klepię bezsensownie piłkę a Real gra
bardziej efektowną piłkę co dzisiaj akurat jest
prawdą ale przez ostatnie trzy lata wyglądało to
zgoła inaczej (rzucił insynuację). Moim zdaniem
powinien mieć większy szacunek do zespołu, który
wiele razy go pokonał a sam jak dotąd z Realem
tylko raz zwyciężył Barcę. Nie podoba mi się
styl jego wypowiedzi i tyle, nawet jak robi to pod
publiczkę bo potem kibice udający prawdziwych
kibiców chwytają się takiej retoryki i robi się
klimat wzajemnych oskarżeń, kłamstw i innych
przykrych spraw. Też rozśmieszyła mnie jego
wypowiedź o możliwym finale pucharu króla na SB (-
jak dla mnie to mogą grać nawet i w Chinach).

~Senec (gość) - 14 lat temu

@niemilczasa wyzszosc i do kilku innych

To, że ktoś krytykuje trenera to nie znaczy, że
nagle Barcelona zaczęła grać trochę gorzej to
ktoś przestaje kibicować. Wielu kibicom Barcelony
przydałoby się trochę dystansu do niektórych
rzeczy, bo zachowujecie się jak rozwydrzone
dzieciaki.

Tak, jestem kibicem Barcelony od 13 lat, więc
proszę sobie darować komentarze nt. sezonowca.

~HASAN (gość) - 14 lat temu

Już zapomniałem. Poprostu wkurza mnie ta cała
demagogia jak narosła,zwłaszcza ostatnio,wokół
obu klubów. Niestety udziela sie to też
nam,kibicom. Widzisz,ja nie pałam sympatią do
Murinho ale szanuje go jako trenera i tak naprawde
jedyną poważną różnice jaką widze między nimi
to doświadczenie jakie ma Portugalczyk i to że jest
bardziej wyszczekany.Kiedyś napisałeś że Real to
nie wrotki żeby na nim jezdzić a teraz Barca jest w
podobnej sytuacji. Niedziw sie więc że staje w
obronie swojego klubu.

~ping (gość) - 14 lat temu

Mourinho (o ile się orientuję, bo nie śledziłem
wczesniej, jestem "sezonowcem") strasznie rozhuśtał
nastroje, podkręcił atmosferę. Ale moim zdaniem,
Guardiola też umie to wykorzystać, tylko ciszej i
spokojniej. Ale jest coś w tej atmosferze
świętości roztaczanej ciagle wokół Barcelony, co
mnie strasznie drażni. Co oczywiście nie umniejsza
ich autentycznych sukcesów.

~HASAN (gość) - 14 lat temu

Co to za aura,jeśli moge wiedzieć?

~ping (gość) - 14 lat temu

Jaka "aura"? :) Świętości? A słyszałeś kiedyś
polskich komentatorów przy meczach Barcelony? Ten
nieustający jęk zachwytu nad wszelkim zestawem
zalet przypisanym wszytskim jej piłkarzom na każdym
polu życia? Pomniejszanie wartości wszystkich ich
przeciwników, niemal z definicji? Nazywanie Arsenalu
gorszą kopią Barcelony, jakby Arsenal naprawdę nie
zasługiwał na szacunek za to czym jest sam z
siebie, niezależnie od tego czy przegrywa czy
wygrywa? Ani jednego słowa krytycznego komentarza
dla zachowań takich dżentelmenów boisk jak
Busquets czy Alves? Zrozum mnie dobrze, ja nie
twierdzę, że Barcelonie nie należą się zachwyty.
Ale po pierwsze nie za wszystko i nie zawsze, a po
drugie nie kosztem szacunku dla innych drużyn. Mnie
się to w każdym razie przejadło.

~HASAN (gość) - 14 lat temu

Dobrze rozumiem o co Ci chodzi. Widzisz ja nie jestem
bezkrytyczny wobec blaugrany. Wytykam jej potknięcia
i błędy. Chce zwrócić tylko uwage by na kibiców
Barcelony nie patrzeć przez pryzmat
komentatorów,sezonowców którzy najczęściej mają
po jednej komórce mózgowej,która i tak umrze w
samotności,przez etiudy pochwalne pisane przez
dziennikarzy etc. Nie wrzucajcie nas do jednego
worka.

~ping (gość) - 14 lat temu

O tych z jedną komórką mózgową w ogóle nie ma
co mówić, bo oni nie maja nic wspólnego z
niczym.To d.ebile, których nawet nie ma co czytać.
Mnie szacunku do Barcelony nie trzeba uczyć - ja go
mam. Widziałem finały LM z 2009 i 2011 i chociaż
boli mnie to do dzisiaj - nie mam wątpliwości kto
był w nich lepszy. Ale to co się działo wokół
Mourinho i Realu po ostatnim dwumeczu - sorry, ale
tego już nie robili jedno komórkowcy. I nie jedno
komórkowcy powtarzają do znudzenia, że Mourinho
wszystkie drużyny prowadzi tak samo, że gra Realu
jest nudna i defensywna. To nie ci d.ebile robili
wszystko, żeby Real rozsadzić od środka, żeby
osłabić pozycję Mourinho w drużynie. Nie użalam
się nad nim, bo jak ktoś bierze taką robotę, musi
się z tym liczyć. Ale jak dla mnie - było już
tego za dużo.

~HASAN (gość) - 14 lat temu

Wyjaśnij mi prosze o co dokładnie Ci chodzi bo
trudno mi sie do tego odnieść.

~ping (gość) - 14 lat temu

Chyba nie ma się do czego odnosić. Krótko mówiąc
- probarcowskie media zrobiły ze mnie kibica Realu,
czego w życiu bym się nie spodziewał. Zapewne
dość "sezonowego", ale zawsze :) Niech tam
wszystkim piłka lekką będzie.

~HASAN (gość) - 14 lat temu

Ciekawa sprawa,śmieszna i żałosna jednocześnie a
wystarczyło tylko(a może aż)poczytać co
wcześniej napisałeś. Skąd takie wnioski?

szwajc1212 (gość) - 14 lat temu

Czujesz że na Barcelonę jest nagonka bo ktoś
wytyka jej trenerowi błędy ? Każdy był
przyzwyczajony że o blaugranie się pisze dobrze
albo wcale . My musieliśmy się tłumaczyć z takich
absurdów jak zagranie piłki plecami lub
celebrowanie bramki przez naszego trenera mało ?
Jesteśmy jedynym klubem który dostał surowe kary
za wymuszanie kartek a szef UEFA krytykował nasze
drogie transfery a innych nie" porque" ? Mourinho to
pamiętliwy człowiek i nie lubi być nikomu dłużny
więc jest jak jest ( z tym palcem przesadził ) . Co
do szacunku to poza stawianiem pytań nigdy nie
podważałem fachowości Guardioli i uważam Xaviego
za najlepszego zawodnika ostatnich lat ale jak coś
powiedzą złego też będę o tym pisał .

~Luk (gość) - 14 lat temu

To Messi nie zna hiszpańskiego lub angielskiego ??
"wszyscy dobrze wiemy, że zdolności przywódcze
Tello i Cuenki są takie jak zdolności językowe Leo
Messiego. Zerowe."

szwajc1212 (gość) - 14 lat temu

A ty wiesz może w jakim języku się mówi w
Argentynie i Hiszpanii ?

~HASAN (gość) - 14 lat temu

Nie użalm sie nad Barceloną[nie chodzi mi o
Guardiole,Messiego a klub jako całość] Od bardzo
dawna wiedziałem że okres glori nie będzie trwał
w nieskończoność. Jak spaść,to z wysokiego konia
:) Nagonka? Odpowiednie określenie ale i na to
byłem przygotowany. Piszesz że musieliście sie
tłumaczyć z absurdów[swoją drogą totalnych by
nie powiedzieć głupich],że jak dobrze piszą o
Barcy to wszystko jest w ok? Otóż nie,nigdy nie
byłem bezkrytyczny wobec blaugrany i nie można
zarzucić mi braku obiektywizmu. Jedyne co naprawde
mnie boli to absolutny[u niektórych]brak zrozumienia
najprostszego z faktów,że wszystko kiedyś minie i
to z czym nigdy sie pogodze a mianowicie z niezdrową
radością jaka zapanowała/uje gdy klubowi z Camp
Nou nie idzie. Każdy ma prawo do wygłaszania
własnej opini i ja tego nie neguje,ale na litość
boską za chwile kibic Barcy będzie musiał
udawadniać że nie jest wielbłądem!!! Może
przesadzam ale w niedziele[po porażce z Osasuną]gdy
razem ze swoją dziewczyną bylem na mieście
zostałem "wybuczany" bo miałem na sobie bluze
blaugrany!!! Co to ma być!? To samo na portalach
poświęconych piłce i nie bronie tutaj fanów Dumy
Kataloni bo co niektórym rozum odjeło. Cała ta
sytuacja zaczyna przypominać mi "Folwark zwierzęcy"
Orwella[kto czytał ten wie o co mi chodzi] Nie
zrozum mnie źle,nie stawiam sie w roli męczennika
ale odnosze wrażenie że zapomnieliśmy co w tym
wszystkim jest najważniejsze. Gdzie jest
sport,rywalizacja,wzajemne poszanowanie,zrozumienie i
co najistotniejsze zdrowy rozsądek? Niemniej jednak
ciągle wierze że łączy nas wszystkich jedno,pasja
do piłki nożnej. To moja subiektywna opinia,ciekawi
mnie Twoje zdanie w tym temacie.

szwajc1212 (gość) - 14 lat temu

Zgadzam się z tobą i ja nadal uważam że wasza
drużyna nie powiedziała ostatniego słowa . Czułem
się podobnie po tym jak zdobywaliśmy LM co dwa lata
a potem byliśmy obiektem szyderstw . Nawet teraz
widać że Real jest najlepiej rozwijającą się
ekipą pod względem progresu a ludzie myślą że z
dnia na dzień da się zrobić wielką drużynę ale
wiadomo że tak się nie da . Widzisz HASAN ja sobie
myślę że jesteśmy trochę ofiarami napinaczy bo
ci co jechali po wszystkich bo " kibicują " wielkiej
Barcelonie siedzą teraz w noże z gazetką bravo .
Nawet piłkarze dołożyli swoje bo poczuli się
wielcy i niepokonani a teraz to do niech wróci z
wielką mocą . Właśnie wspomniany przez ciebie
zdrowy rozsądek jest najważniejszy bo to normalne
że Messi i Ronaldo nie będą strzelać po trzy
bramki w każdym meczu a ludzie zwariowali na tym
punkcie . My jako kibice Realu i Barcy spierać się
możemy o ile to jest merytoryczne ale też mnie
denerwują napinacze a szczególnie z innych lig .
Pamiętam jak kibice Milanu chcieli dowalić nam za
sprawą Barcy a teraz ktoś tam z Arsenalu chce
dowalić wam bo w lidze gorzej idzie . Spotkali się
w lidze mistrzów a pod wiadomościami o tych meczach
pusto ( śmiech ). Ja cię szanuje jako człowieka
jeszcze raz to podkreślam ale w spieraniu się na
argumenty niema nic złego a napinaczy pozdrówmy
razem środkowym palcem !

szwajc1212 (gość) - 14 lat temu

W norze siedzą nie w noże ;P

~HASAN (gość) - 14 lat temu

Masz racje,moge spierać sie z każdym o ile
zachowany będzie jakiś poziom. Ja też to pamiętam
ale widzisz ja staram sie nikogo nie obrażać za to
kim jest,komu kibicuje o ile naprawde nie zasluguje
na ostrą reprymende i tak naprawde oczekuje tego
samego. Często czytam i słysze o szacunku ale
jakoś mało go doświadczam będąc kibicem
blaugrany. Nie skarże sie i pójde za Twoją
radą.
Chciałem jeszcze Cie zapytać czy podobna sytuacja
miała miejsce gdy era Galacticos dobiegła końca?

~Jaro (gość) - 14 lat temu

Na tym portalu to tylko was uważam za prawdziwych
dyskutantów, którzy dosyć dużo wiedzą na temat
futbolu i rozumieją co to jest być ze swoim
ulubionym klubem na dobre i na złe (no może jeszcze
do tego grona dorzucę E123, który też mądrze
formułuje swoje przemyślenia). Reszta osób
wypowiadających się tutaj to w wielu przypadkach
banda oszołomów, napinaczy i pseudokibiców, nie
godnych nawet złamanego grosza. Ja kocham Barcelonę
od małego, dwa lata temu było dane mi być na Camp
Nou na meczu o puchar Gampera z Milanem, który Barca
wygrała po karnych i było to dla mnie wielkie
doświadczenie (akurat wtedy byłem na wakacjach w
Barcelonie więc nie mogłem sobie odpuścić by nie
skorzystać z takiej okazji), zawsze będę bronił
klubu i zawodników ale czasami też trzeba mieć
jaja by posunąć się do konstruktywnej krytyki, jak
nie wszystko jest różowe i piękne. Ping- co do tej
aury świętości, masz rację komentatorom często
brakuje obiektywizmu w meczach Barcy i to
niezależnie od tego co zawodnicy Pepa prezentują na
boisku.

szwajc1212 (gość) - 14 lat temu

HASAN

Tak jak już napisałem czułem to samo co wy że
moja drużyna zrobiła coś wielkiego że trudno
będzie innym to powtórzyć że puchary to nagroda
dla kibica a nie coś co będzie zawsze . Niestety
ludzie kibicują bardziej przeciw a nie za jakąś
drużyną bo atakować jest łatwiej niż obronić i
to jest w tym wszystkim najbardziej smutne . Ja
jestem kibicem Realu Madryt a nie kibicem anty
Barcelona chociaż czasami podyskutować można .

Jaro

Ciebie też rozumiem bo pamiętam jak sam nie
rozumiałem po co kibice np Milanu lub Chelsea się
wcinają do spraw la liga . Teraz ty się ścierasz
z czytaczami tabloidów które sugerują że
dowalenie Realowi lub Barcelonie jest modne . Ja
jestem zdania że każdy niech sobie pierze brudy we
własnych ligach a na forach nie będzie tak
monotematycznie ;). Dzięki za uznanie i ciebie też
cenię a jeszcze bym dorzucił kibica Valencii o
nicku Hambek .

~HASAN (gość) - 14 lat temu

Szwajc1212
Ciesze sie że ktoś podziela moje zdanie w tym
temacie. Zawiśc to paskudna cecha.
Jaro
Camp Nou to jest coś!Kiedyś czytałem że
wspaniałych stadionów jest wiele ale katedra
fotbolu jest tylko jedna. Podzielam zdanie Cesarza[to
jego słowa] Byłem na kilku europejskich
stadionach,Anglicy najlepiej prowadzą doping[czego
czasami brakuje mi u Hiszpanów] kibice Men.Un. i
Liverpolu zrobili na mnie duże wrażenie ale to mecz
na stadionie West Ham-u a wszczególności hymn klubu
który śpiewał cały obiekt zapamiętałem
najbardziej. Podobnie było we Włoszech[mieszkałem
tam jakiś czas]na derbach Mediolanu. Byłem tam
akurat wtedy gdy Milan za sprawą J.Dudka poległ w
finale LM. Połowa stadionu,ta
granatowo-czarna,tańczyła dudek-dance! Niesamowita
sprawa! To samo jest na naszych stadionach a w mojej
opini prym wodzą tu kibice Lecha[chyba w zeszłym
roku dostali nagrode za doping w LE] i Legi. Nie mamy
czego sie wstydzić.
"Polecam" Wam obojgu lekture artykułu"Tajemnicza
wizyta Raula w FC Barcelona" na Onecie jako najlepszy
przkład prawdziwego dziennikarstwa ;)

~bober (gość) - 14 lat temu

Iniesta po kontuzji wiadomo Pep bał się go
wstawić.. Xavi jak się okazuje też ma cos z
mięśniem.. Tylko nie wiem dla czego siedział
Cesc.Messiemu przydał by się odpoczynek!

~zooro (gość) - 14 lat temu

Wszyscy znają sie najlepiej jak widać

~Ksavier (gość) - 14 lat temu

Wyczuwam w tym artykule stronniczość i to że ten
"redaktor" to fan Realu i jest podjarany 10 pkt
przewagą Realu nad Barceloną a gdy przychodzi do
bezpośredniego starcia między tymi drużynami to
artykułów nie widać bo wygrywa Barca!
VeB

~O.ooooo (gość) - 14 lat temu

Messi bez formy ? Nie wydaje mi sie poprostu Xavi
jest bez formy , to jest teatr jednego zawodnika ta
cala Barcelona ; )

Za 2-3 Lata dzieci Fergusona zdominuja europe !

~Jaro (gość) - 14 lat temu

Najpierw dzieci Fergusona niech pokażą jaja w lidze
angielskiej i w lidze europy bo pachnie sezonem bez
tytułu dla Manchesteru.

szwajc1212 (gość) - 14 lat temu

Za 2-3 Lata dzieci już nie będą Fergusona .

~LOL (gość) - 14 lat temu

Ferguson zostanie w klubie uwierzcie..

~Babcia Władzia (gość) - 14 lat temu

Wreszcie ktoś potwierdził, że Barcelona bez
Messiego jest o 85% słabsza(Valdes to cała
defensywa).

Najnowsze