„Nie mogliśmy zrobić tego lepiej” – mówił po wygranym aż 6:0 spotkaniu z Tottenhamem szkoleniowiec Manchesteru City, Manuel Pellegrini. „The Citizens” zmiażdżyli rywala na własnym stadionie.
Podopieczni Pellegriniego zostawiali zawodnikom Tottenhamu na boisku dosyć dużo miejsca, ale byli bezlitośni w kontrataku. Na 10 sytuacji bramkowych celnie wykorzystali aż pięć (jedna z bramek padła po samobójczym trafieniu Sandro). Dwie bramki Jesusa Navasa i Sergio Aguero oraz jeden gol Negredo podwyższyły statystkę trafień Manchesteru City na swoim stadionie do 26 oczek.
– Nie mogliśmy zrobić tego lepiej. Wyjątkiem było 15 minut pierwszej połowy, w których Tottenham często miał piłkę i dobrze się bronił. Sądziłem, że dobrze zagraliśmy do przerwy, ale druga część gry była niesamowita. Mamy bardzo dobrych napastników, ale to była dobra gra całej drużyny, nie tylko Aguero i Negredo – chwalił po meczu swoich piłkarzy Manuel Pellegerini.
Zwycięstwo nad Tottenhamem zbliżyło „The Citizens” o sześć punktów do pierwszego Arsenalu i ulokowało ekipę Pellegriniego na czwartym miejscu w tabeli Premier League.










