Bramkarz zespołu Fiorentina Florencja, 30-letni Sebastian Frey, doznał kontuzji, która prawdopodobnie wykluczy go z gry na okres pięciu miesięcy. Według wstępnych badań stwierdzono, iż francuski bramkarz ma uszkodzone więzadła.

Golkiper doznał nieszczęsnego urazu podczas wtorkowego treningu w ośrodku treningowym Fiorentiny. Pech Freya jest uśmiechem losu dla rezerwowego do tej pory w barwach „Violi”, Artura Boruca. Polski bramkarz, uczestnik dwóch imprez rangi mistrzostw świata, otrzyma szansę, aby pokazać swoje umiejętności bramkarskie między innym w takich potyczkach, jak mecze wyjazdowe z Romą, Milanem i Juventusem. Można być pewnym, że Polak będzie miał ręce pełne roboty.
Natomiast dotychczasowy numer jeden w bramce klubu ze stolicy Toskanii w ciągu najbliższego tygodnia ma udać się na dodatkowe, szczegółowe badania u specjalisty w Holandii. Po tej diagnozie ma zostać przedstawiona dokładna analiza kontuzji Sebastiana Freya. Warto odnotować, iż bramkarz zespołu dowodzonego przez Sinisę Mihajlovicia dołączy do innego kontuzjowanego gracza „Gigliatti”, leczącego uraz kostki Ricardo Montolivo.











