Kolejny tydzień kończy się nieubłaganie, a co za tym idzie zbliża się weekend, a wraz z nim kolejne emocje związane z ligową piłką nożną. Ostatnio wszyscy już myśleli, że Barcelona nie zdobędzie Estadio Sardinero w Santander, jednak końcówka meczu należała do podopiecznych Pepe Guardioli, i kolejny już raz trzy punkty powędrowały na Camp Nou. Czy w końcu uda się Realowi zmniejszyć stratę do lidera? Tego nie wiadomo, lecz wiadome jest to, że i w tej kolejce emocji nie zabraknie.
Liga BBVA jak nazywają się rozgrywki ligowe w Hiszpanii jak zwykle zaczynają się w sobotę o godzinie 20:00 – Zobaczmy, co nas czeka.
Real Madryt – Racing Santander
Tym razem na Santiago Bernabeu zawitają podopieczni Juan Ramon Muniza, a więc były klub Ebiego Smolarka. Mimo, że polak już 6 miesięcy nie występuje w barwach ekipy z Santander, to na pewno wielu pamięta epizod polaka w hiszpańskim klubie i czerwoną kartkę, jaką otrzymał w pierwszej kolejce PD przeciwko Barcelonie. No, ale w końcu w tym meczu nie chodzi o polaka, a goście w tym sezonie prezentują się wyraźnie gorzej niż przed rokiem, dokładnie po 21. kolejkach w sezonie 2007/08 byli na 6. miejscu w tabeli, a obecnie są cztery pozycje niżej.

Choć w ostatnie kolejce Racing był blisko stworzenia sensacji, jaką z pewnością by był remis z Barceloną. To w tej kolejce raczej również to nie nastąpi, gdyż ich sobotni rywal, czyli ekipa „Los Blancos” nie może sobie pozwolić, na jakąkolwiek stratę punktową.
Bo przy małych obecnie szansach na dogonienie lidera, był by to dla nich gwóźdź do przysłowiowej trumny. A patrząc na obecną sytuacje Królewskich, to również możemy napawać się optymizmem, bo ekipa prowadzona przez Juande Ramosa z meczu na mecz prezentuje się coraz lepiej, a nowy szkoleniowiec wygląda na to, że tknął nowego ducha w drużynę.
Sevilla FC – Betis Sevilla
W drugim sobotnim spotkaniu zobaczyć będziemy mogli derby miasta Sevilli. Gospodarzem w tym meczu będzie FC Sevilla, a na ich stadion, czyli Ramón Sánchez Pizjuán przybędzie rywal zza miedzy, a więc Betis.
Gospodarzą w tym sezonie idzie znacznie lepiej, choć w ostatnich kilku spotkaniach znacznie odpuścili i są obecnie na 3. pozycji w ze stratą osiemnastu oczek do lidera, oraz sześciu do Realu z Madrytu.
Betis’owi idzie jak już wspomniałem o wiele gorzej, 16. pozycja w tabeli na pewnie nie zadowala ambicji szkoleniowca Francisco Chaparro. Choć od kilku lat jest już to regułą, że ekipa ta znacznie odstaje od czołówki i zazwyczaj kończy sezon w środkowej strefie tabeli.
Patrząc na ostatnie spotkanie Betisu Sevilla można wywnioskować, że zawodnicy Ci grają dość dobrze jednak w drugiej części meczu zazwyczaj odpuszczają. I tak też było ostatnio, bo przecież w meczy przeciwko Getafe do przerwy było 2:0 dla ekipy z Sevilli.











