Michał Pazdan stwierdził, że trzy najbliższe spotkania dadzą odpowiedź na pytanie, o co gra w tym sezonie Jagiellonia Białystok. Pierwszym przeciwnikiem będzie Piast Gliwice.
Jagiellonia nie najlepiej rozpoczęła wiosnę, więc przerwa reprezentacyjna była szansą na poprawę pewnych schematów, o czym mówi Pazdan.
– Takie przerwy są dobrą okazją, by potrenować i poprawić te elementy, które nie najlepiej nam wychodziły w pierwszych meczach rundy rewanżowej. Mieliśmy też zdecydowanie więcej zajęć z piłkami, a przez ostatnie dwa dni udało nam się w końcu potrenować na naturalnej nawierzchni. Miejmy nadzieję, że przerwa ta wpłynie na nas pozytywnie.
Jutrzejszym rywalem Jagiellonii będzie Piast. Beniaminek z Gliwic niespodziewanie włącza się do walki o europejskie puchary. Co o najbliższym rywalu sądzi środkowy obrońca Jagiellonii?
– Piast to przede wszystkim zespół, który dobrze punktuje, a gra różnie – uważa Pazdan. – W niektórych meczach stara się grać piłką, zaś w innych długim podaniem i na pewno nie jest to łatwy przeciwnik. Jedziemy jednak do Gliwic zagrać mądrze i konsekwentnie na tyle, by mecz wygrać.
Według Pazdana najbliższe pojedynki będą bardzo ważne dla Jagiellonii. Podopieczni Tomasza Hajty zajmują obecnie dziesiąte miejsce w ligowej tabeli i jeśli chcą powalczyć o coś więcej niż spokojne utrzymanie, muszą zacząć seryjnie zdobywać punkty.
– W zasadzie od początku rozgrywek balansujemy między szóstym a dwunastym miejscem i na pewno nasza obecna pozycja jest poniżej oczekiwań. Przed nami trzy bardzo ważne mecze, w których się rozstrzygnie, czy zagramy o pierwszą szóstkę czy też nie. Skupiamy się jednak na meczu z Piastem, który w przypadku zwycięstwa ucieknie nam na siedem punktów, a na to nie możemy pozwolić i jedziemy do Gliwic po zwycięstwo.










