Tadeusz Pawłowski nie był do końca zadowolony po meczu z Zawiszą. Według niego, Śląsk był zespołem lepszym, choć ostatecznie przegrał.
Trener wrocławskiego zespołu wielokrotnie podkreślał, że jest zadowolony z gry swojego zespołu, a jedyne czego brakowało, to potwierdzenie tego bramką.

– Mój zespół rozegrał dobry mecz. Byliśmy zespołem lepszym, graliśmy dobrą piłkę, zdominowaliśmy przeciwnika. Mieliśmy doskonałe momenty zarówno z Legią czy Górnikiem. Problem leży w tym, że w kolejnym spotkaniu nie potrafimy wykorzystać momentu naszej dobrej gry. Dochodzimy do sytuacji bramkowych, których nie zamieniamy na gole.
Pawłowski dodał także, że czuł, iż możliwe jest wywiezienie punktów z Bydgoszczy. Niestety, wszystko zniweczyła nieskuteczność jego piłkarzy.
– Jeśli na wyjeździe nie strzela się bramki, to ciężko zdobyć punkty. Straciliśmy gola po stałym fragmencie, gdzie wiadomo, kto przy kim stoi. Szkoda, mogliśmy coś tutaj ugrać. Piłkarsko jest bardzo dobrze, zrobiliśmy ogromny postęp, wszyscy to podkreślają. Teraz czeka nas kolejny, musimy popracować nad tym, żeby zdobywać bramki.
Porażka oznacza dla Śląska, że obecnie musi zerkać za siebie, w stronę strefy spadkowej. W dodatku jest już pewne, że wrocławianie zagrają w drugiej grupie.











