W ostatnim spotkaniu 15. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Lechia Gdańska zagra z Ruchem Chorzów. Przed spotkaniem o głośny doping prosi swoich kibiców bramkarz „Biało-zielonych” – Wojciech Pawłowski.
– W tym spotkaniu bardzo potrzebujemy trzech punktów, bo jesteśmy coraz niżej w tabeli. Ruch to bardzo dobry zespół i będzie to wymagający mecz. Mamy jednak tę przewagę, że gramy na naszym stadionie. W poniedziałek potrzebujemy też jeszcze jednego – głośnego wsparcia ze strony naszych kibiców od pierwszej do ostatniej minuty. Na trybunie dopingowej pojawiło się specjalne gniazdo dla prowadzącego doping. Więc myślę, że tak jak my na boisku, tak też kibice dadzą z siebie wszystko – powiedział dla oficjalnej strony Lechii Gdańsk golkiper drużyny.
Sytuacja gdańszczan jest nie do pozazdroszczenia. Zespół plącze się gdzieś w ogonach tabeli. Natomiast lekiem na całe zło ma być Rafał Ulatowski, który tydzień temu na inaugurację swojej pracy w Lechii przegrał 0:3 z warszawska Legią. Zgoła odmiennie mają się sprawy w Ruchu Chorzów, który wciąż imponuje swoją dyspozycją i dość nieoczekiwanie znajduję się obecnie na trzeciej pozycji w lidze.










