Rzadko się zdarza, by sprowadzenie przez polski klub zawodnika będącego bez pracodawcy po zakończeniu okienka transferowego zostało uznane za spektakularny ruch. Najczęściej tego typu działania kojarzą nam się z kontraktowaniem wiekowych i wypalonych piłkarzy z czołowych lig, którzy lata świetności mają za sobą. Tym razem jednak jest inaczej. Do Legii trafia 27-letni Paweł Wszołek, który wciąż ma wiele do udowodnienia i może stanowić duże wzmocnienie formacji ofensywnej drużyny Aleksandara Vukovicia.
11-krotny reprezentant Polski podpisał z Legią 2-letnią umowę. Od lipca pozostawał bez klubu, kiedy to angielski Queens Park Rangers nie zdecydował się na przedłużenie umowy z polskim skrzydłowym.
Powrót do Warszawy
Do stolicy Wszołek po raz pierwszy trafił jako 17-latek. Jednak wówczas przeniósł się na Konwiktorską. Wychowanek Wisły Tczew dołączył do Polonii Warszawa, w której najpierw przebił się do pierwszego zespołu, a potem stał się jego czołową postacią.
W obliczu kłopotów finansowych “Czarnych Koszul” stało się jasne, że konieczna będzie sprzedaż utalentowanego zawodnika. Wtedy to Legia po raz pierwszy zainteresowała się pozyskaniem Wszołka. Młody skrzydłowy był jednak zdeterminowany, aby spróbować swoich sił za granicą.
Najpierw na ostatniej prostej wysypał się transfer do Hannoveru 96. Potem jednak udało się dopiąć przenosiny do Sampdorii. Wszołek trafił do Włoch. W trakcie pierwszego sezonu w barwach “Sampy” grał dość regularnie. Z czasem jego rola w zespole zaczęła słabnąć. Warto wspomnieć, iż były to czasy tuż przed wielką polską ekspansją w Serie A.
Przełomem wydawało się wypożyczenie do Hellasu Verona, w którym Wszołek znowu zaczął często występować. Mimo spadku do Serie B drużyna z miasta Romea i Julii zdecydowała się na wykupienie Polaka z Sampdorii. Jego kariera w Weronie nie potrwała jednak długo. Pod koniec sierpnia 2016 roku został wypożyczony do Queens Park Rangers, który po roku wykupił reprezentanta Polski
I trzeba uczciwie przyznać, iż trzy sezony, które Paweł Wszołek spędził w Londynie, były najlepszymi w jego karierze. Biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, pochodzący z Tczewa zawodnik zagrał w 107 spotkaniach i zdobył 11 bramek.











